Kilka dni temu, fani Britney Spears świętowali 11. urodziny teledysku do wielkiego przeboju piosenkarki „Womanizer”. Sam jego reżyser postanowił zdradził kilka szczegółów dotyczących pracy nad nim. Jego słowa zaskoczyły wielbicieli gwiazdy.

Joseph Kahn wielokrotnie współpracował z Britney Spears. To właśnie on odpowiada za takie klipy jak „Stronger”, „Toxic”, „Perfume” czy właśnie „Womanizer”. Fani popkultury doskonale pamiętają, że singiel z 2008 roku zwiastował wielki powrót Britney do świata muzyki po szalonym 2007 roku. Choć ciężko w to uwierzyć, od premiery klipu „Womanizer” minęło już 11 lat. Z tej okazji, reżyser za pośrednictwem Twittera napisał, jakie podejście do gwiazdy miała wówczas jej wytwórnia. Jak wynika z jego relacji, przedstawiciele Jive Records nie wierzyli w ponowny sukces artystki.

„Dali mi tylko dwa dni na nakręcenie klipu do „Womanizer”. Kiedy poprosiłem o zwiększenie budżetu, wytwórnia powiedziała: „Dlaczego mielibyśmy wykładać więcej pieniędzy na wariatkę?”. Nie mieli dużych nadziei, ale ja dałem z siebie wszystko. Naprawdę chciałem zobaczyć Britney ponownie triumfującą. Piosenka wspięła się na 1. miejsce list przebojów” – napisał.

„Womanizer” było pierwszym singlem Britney Spears od czasów „…Baby One More Time”, któremu udało się dotrzeć do 1. miejsca na liście HOT 100 Billboardu. Duża w tym zasługa hitowego wideo, którego fabuła nawiązywała do tej znanej z „Toxic”. Fani Britney potraktowali słowa Josepha Kahna jako kolejny dowód na słuszność akcji „Free Britney”, o której szerzej pisaliśmy TUTAJ.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here