W ostatnim czasie Twitter huczy od plotek dotyczących kolejnej muzycznej ery w karierze Britney Spears. Wypowiedź producenta muzycznego ukrywającego się pod pseudonimem  BURNS, a także informacja od zespołu Panic! At The Disco wystarczyły, aby fani 36-letniej księżniczki popu zaczęli snuć domysły, co w niedługim czasie może zaprezentować ich idolka.  


britney-spears-photoshoot-piece-of-me-2016-2


W lipcu 2016 roku swoją premierę miał pierwszy singiel z dziewiątego albumu Spears ‚Glory’ o tytule ‚Make Me’ będący efektem kolaboracji z raperem G-Eazy’m. Za produkcję kawałka odpowiada producent muzyczny BURNS. Kilka dni temu jeden z fanów Britney wyraził za pośrednictwem Twittera swoje nadzieje odnośnie ponownej współpracy wokalistki i producenta. BURNS polubił owego tweeta dając tym samym początek lawinie spekulacji, jakoby muzycy ponownie ze sobą pracowali nad dziesiątym krążkiem Amerykanki.

Warto dodać, że producent jest bardzo oszczędny w tego typu interakcjach ze swoimi obserwującymi, co według niektórych jeszcze bardziej wzmocniło prawdziwość plotki.

Kolejne zamieszanie na Twitterze z Britney w roli głównej wywołali członkowie zespołu Panic! At The Disco. Użytkownik o nicku TylerxCameron powiadomił o krążącej pogłosce mówiącej o współpracy grupy z wykonawczynią przeboju ‚Slumber Party’. Piosenka miałaby ukazać się jako niezależny singiel – tzn. nie byłaby częścią tracklisty albumów studyjnych zarówno piosenkarki, jak i formacji. Oficjalny profil muzyków, podobnie jak wspomniany producent BURNS polubił tweeta dając tym samym w pewien sposób nadzieję na to, że w najbliższej przyszłości usłyszymy wspólny utwór w wykonaniu Britney Spears i Panic! At The Disco.