Troye Sivan nigdy nie miał problemu z tym, by otwarcie mówić w mediach o tym, że jest gejem. Wokalista również w swojej twórczości często opowiada o swoich homoseksualnych relacjach. Mimo tego, pytanie jednego z dziennikarzy uznał za mocno nieodpowiednie.

W ostatnim czasie, Troye Sivan udzielił wywiadu jednemu z zagranicznych magazynów. Wykonawca przeboju „1999” nie spodziewał się jednak, że w trakcie jego trwania, redaktor będzie chciał uzyskać od niego odpowiedzi na naprawdę intymne pytania. Choć rozmowa zaczęła się niewinnie, szybko zeszła na tematy związane z seksualnością i upodobaniami popularnego piosenkarza. Dziennikarz zapytał między innymi, czy obecny partner Troye pozwoliłby mu przespać się z Shawnem Mendesem po tym jak ten przyznał, że wykonawca hitu „Senorita” jest obiektem jego westchnień.

„Rozmawialiśmy na ten temat. To wyszło kilka lat temu, gdy mówiliśmy o przyzwoleniu na seks poza związkiem. Dziwną rzeczą jest, że gdy spotykasz taką osobę, wszystko staje się realne bardzo szybko i nagle myślisz sobie: Nie, nie, żadnego przyzwolenia na coś takiego!” – odpowiedział.

Pod koniec wywiadu, dziennikarz przeszedł do zadawania pytań na zasadzie wyboru – pies czy kot, Taylor Swift czy Ariana Grande, itd. Zapytany w końcu o to czy jest aktywny, czy też pasywny, Troye odpowiedział, że kończy rozmowę. Do zdarzenia odniósł się na swoim Twitterze.

„Myślałem o zapytaniu dziennikarza o jego ulubioną pozycję seksualną po ostatnim pytaniu, ale po chwili przypomniałem sobie, jak szalenie inwazyjne, dziwne i nieodpowiednie by to było. Nie powstrzymałem go też! Następnym razem po prostu zorganizuję Q&A na Twitterze” – napisał.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here