Niecałe 24 godziny temu swoją premierę miał najnowszy teledysk od Taylor Swift. Klip promuje singiel „You Need To Calm Down” będący drugim utworem zapowiadającym siódmy album studyjny piosenkarki zatytułowany „Lover”. 

Teledysk do „You Need To Calm Down” zatrząsł wczoraj niemal całym internetem, głównie za sprawą licznych gościnnych występów od znanych osób, w tym nie tak dawnej rywalki Taylor – Katy Perry. Wideo w ciągu pierwszych 7 godzin od premiery zgarnęło ponad 5 milionów odsłon.

Jak się jednak okazuje, nowość od Taylor nie u wszystkich spotkała się z entuzjazmem. Dość spora część fanów Beyoncé otwarcie krytykuje nowy teledysk Swift, twierdząc, że jest on momentami uderzająco podobny do wydanego w 2011 roku wideoklipu do piosenki „Party”.

Na Twitterze pojawiło się mnóstwo wpisów wytykających podobieństwa pomiędzy teledyskami. Można przeczytać m.in.: „Beyoncé zostawiła po sobie rekwizyty z teledysku do „Party”… miło z jej strony, że pozwala dziewczynom korzystać ze swoich rzeczy.”, „Teledysk Beyoncé do „Party” ma to, co „You Need to Calm Down” chciałoby mieć…” oraz „Jeśli Taylor Swift chce, żeby ludzie przestali oskarżać ją o zrzynanie od Beyoncé, może powinna przestać zrzynać od Beyoncé. Jej cała „impreza w basenie w parku przyczep” przypomina wiele ujęć z teledysku „Party” Bey”.

 

Przypominamy, że w zeszłym miesiącu na Taylor spadła fala krytyki po występie otwierającym Billboard Music Awards. 29-latkę oskarżono o skopiowanie słynnego występu Queen B na festiwalu Coachella. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here