Prestiżowy tygodnik TIME po raz kolejny przyznał tytuł ‚Człowieka Roku’. Tym razem wyróżnienie trafiło jednak do kilkunastu osób, czyli tzw. ‚Silence Breakers’. Chodzi oczywiście o ludzi, którzy odważyli się zająć stanowisko w sprawie przestępstw na tle seksualnym. Jedną z nich jest Taylor Swift. 

Jak swój wybór tłumaczą redaktorzy opiniotwórczego tygodnika TIME, postawa artystki w sprawie o molestowanie, jakiego względem niej dopuścił się DJ Mueller okazała się być głosem dla wielu ludzi, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji. Magazyn wyróżnił Swift przyznając jej tytuł ‚Person of the Year’ m.in. obok Ashley Judd, Susan Fowler, Adama Iwu oraz Isabel Pascual. Poniżej znajdziecie fragmenty wywiadu z 27-letnią piosenkarką, jaki miał miejsce w związku z wyróżnieniem TIME.

„W 2013 roku, w czasie jednego ze spotkań w ramach Meet And Greet spotkałam dj-a czołowej stacji radiowej. Kiedy pozowaliśmy do zdjęcia, włożył rękę pod moją sukienkę i złapał mnie za pośladek. Zaczęłam się wiercić i szarpać, aby odsunąć się od niego, ale nie puścił. W tamtym czasie byłam w środku wielkiej trasy koncertowej i w pokoju było wiele osób, które to widziały, a dodatkowo zostało zrobione wtedy zdjęcie. Zrozumiałam, że jeśli był wystarczająco bezczelny, by molestować mnie w takich ryzykownych okolicznościach i grał o tak dużą stawkę, wyobraź sobie, co mógłby zrobić wrażliwej, młodej artystce, jeśli tylko miałby do tego okazję. Ważne było, żeby zgłosić ten incydent jego stacji radiowej, ponieważ czułam, że muszą o tym wiedzieć. Radio przeprowadziło własne śledztwo i zwolniło go. Dwa lata później, to on pozwał mnie.” wypowiedziała się Taylor na temat swojej historii.

Wokalistka opisała m.in. moment składania zeznań w sprawie.

„Kiedy zeznawałam to już od tygodnia byłam w sądzie i musiałam patrzeć na prawnika tego tyrana, który wiercił dziurę w brzuchu i dręczył moją ekipę oraz moją mamę o niedorzeczne detale i absurdalne, najdrobniejsze szczegóły, oskarżając ich i mnie o kłamstwa. Moja mama była tak wytrącona z równowagi jego ogniem pytań, że fizycznie była zbyt chora na to, aby przyjść do sądu tego dnia, kiedy zeznawałam. Byłam wściekła. W tamtym momencie odpuściłam sobie sądowe uprzejmości i po prostu odpowiadałam na pytania prosto z mostu. Ten człowiek nie brał pod uwagę żadnych formalności, kiedy mnie molestował, a jego prawnik nie odpuścił mojej mamie, zatem dlaczego miałabym być miła? Powiedziano mi wtedy, że był to dzień, w którym słowo ‚tyłek’ zostało wypowiedziane rekordową liczbę razy w Sądzie Federalnym Stanu Colorado.” opisała Swift.

Taylor wypowiedziała się również na temat reakcji ludzi oraz wsparcia, które otrzymała z ich strony. Piosenkarka zdradziła, że pomogła jej rozmowa z Keshą, która od lat uwikłana jest w proces sądowy z Dr Luke’m.

„Generalnie, w większości wspierali mnie i moją historię w czasie procesu w sierpniu, ale zanim to nastąpiło, spędziłam dwa lata na czytaniu nagłówków określających całe zajście jako ‚Sprawa złapania za tyłek Taylor Swift” i patrząc na internetowych trolli, którzy robili sobie z tego żarty. Wszystkie detale były wypaczone, zazwyczaj tak się dzieje. Wiele osób myślało, że to ja go pozwałam. W sali dało się słyszeć gwałtowne wdechy powietrza, kiedy zostałam nazwana oskarżoną. Gdy w mediach pojawiła się informacja, że jestem w Denver na procesie, media społecznościowe zalała fala wsparcia i nigdy nie doceniałam tego bardziej. Rozmawiałam przez telefon z Keshą i naprawdę pomogła mi rozmowa z kimś, kto przechodził przez tak samo gorszący proces sądowy.” wyznała piosenkarka. „Powiedziałabym ludziom, którzy znaleźli się w takiej sytuacji, że w sprawach seksualnego nękania i molestowania sporo odpowiedzialności kładzie się na ofiarach. Możesz być obwiniany za sam fakt tego, że to się stało, a także za zgłoszenie tego i za to, jak zareagowałeś. Możesz być zmuszony do tego by czuć się, jakbyś przesadził ze swoją reakcją, bo społeczeństwo sprawiło, że takie rzeczy wydają się być normalne. Moją radą jest, aby nie obwiniać się i nie akceptować winy, którą inni starają się na ciebie zrzucić. Nie powinieneś być obwiniany za czekanie 15 minut, 15 dni, czy 15 lat na zgłoszenie molestowania bądź nękania seksualnego, albo za to, co stało się z tą osobą po tym, jak zdecydowała się molestować Cię seksualnie.”.

Kończąc rozmowę z magazynem TIME Taylor odpowiedziała na pytanie dotyczące tego, czy jej zdaniem jest to moment przełomowy dla sposobu, w jaki postrzegane jest molestowanie i napaść seksualna w naszej kulturze.

„Myślę, że ten moment jest ważny dla świadomości, dla tego, jak rodzice rozmawiają ze swoimi dziećmi i jak ofiary radzą sobie ze swoją traumą, czy to obecną, czy dawną. Wszystkie te odważne kobiety i mężczyźni, którzy wyszli z ukrycia w tym roku pokazują innym, że tak silne nadużycie nie może być tolerowane. Pójście do sądu i konfrontacja z tym rodzajem zachowania jest samotnym i wykańczającym doświadczeniem, nawet jeśli wygrasz, nawet jeśli masz finansową możliwość do obrony. Nawet jeśli świadomość na temat mobbingu jest większa niż kiedykolwiek, wciąż jest wiele osób, które czują się prześladowane, są zastraszane i uciszane przez swoich prześladowców i panujące okoliczności. Kiedy ława przysięgłych przyznała mi rację, mężczyzna, który mnie molestował dostał nakaz sądowy wypłacenia mi symbolicznego jednego dolara. Do dzisiejszego dnia mi go nie wypłacił, i myślę, że ten akt jego oporu jest symbolem sam w sobie.” wyznała piosenkarka.

Przypomnijmy, że w sierpniu tego roku zakończył się proces w sprawie molestowania seksualnego, jakiego miał się dopuścić DJ Mueller na backstage’u jednego z koncertów Swift w 2013 roku. Mężczyzna podczas pozowania do zdjęcia z gwiazdą dotknął wokalistkę w nieprzyzwoity sposób, co bardzo się jej nie spodobało. Wykonawczyni przeboju ‘Look What You Made Me Do‘ powiadomiła o tym stację, w której pracował Mueller, co poskutkowało jego natychmiastowym zwolnieniem. W zaistniałej sytuacji, radiowy prezenter postanowił pozwać Swift o naruszenie jego dobrego imienia. Przysięgli uznali, że zarzuty, jakie postawiła DJ-owi piosenkarka są wiarygodne i zasądzili odszkodowanie w wysokości… jednego dolara. Jak później tłumaczył adwokat Taylor Swift, wokalistka nie chciała ona doprowadzić Muellera do bankructwa, a jedynie pokazać, że takie zachowania są niedopuszczalne i mogą być ukarane.


Taylor Swift ‚Reputation’: umarła królowa, niech żyje królowa [RECENZJA]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here