Taylor Swift skomentowała na swoim profilu na Tumblr fakt, że menadżer Justina Biebera i Ariany Grande nabył jej katalog, który stworzyła pod szyldem wytwórni Big Machine Records. Artystka nie kryła swojego oburzenia.

Dziś do sieci przedostała się informacja, że Scooter Braun, który opiekuje się karierami takich gwiazd jak Justin Bieber i Ariana Grande, a od niedawna również Demi Lovato, wykupił cały katalog wytwórni Big Machine Records za 300 milionów dolarów. Największą gwiazdą, która wydawała muzykę pod szyldem tej marki była właśnie Taylor Swift. To właśnie BMR odpowiadało za wydanie m.in. takich hitowych wydawnictw jak „1989” i „Reputation”.

Na swoim koncie na Tumblr, gwiazda odniosła się do całej sytuacji. W emocjonalnym wpisie, wyznała, że to dla niej najgorszy z możliwych scenariuszy, a o wszystkim dowiedziała się z sieci.

„(…) Kilka zabawnych faktów odnośnie dzisiejszego newsa. Dowiedziałem się o zakupie moich albumów przez Scootera Brauna wtedy, kiedy zostało to ogłoszone światu. Jedyne, o czym mogłam wtedy pomyśleć, to nieustanne zastraszanie, jakie otrzymywałam od niego przez lata. Tak jak wtedy, gdy Kim Kardashian zaaranżowała nielegalnie zarejestrowany fragment rozmowy telefonicznej, żeby stworzyć wyciek, a następnie Scooter wraz z dwoma swoimi podopiecznymi poniżali mnie w sieci. Inna sytuacja to taka, kiedy to jego klient, Kanye West, postanowił się zemścić, tworząc porno teledysk, w którym jestem pokazana nago. Teraz Scooter pozbawił mnie mojej własnej pracy, której nie mogłam kupić. Zasadniczo, moja muzyczna spuścizna wkrótce znajdzie się w rękach kogoś, kto próbował ją zdemontować” – napisała.

Artystka zarzuciła wiele też swojej poprzedniej wytwórni, twierdząc, że okazali się wobec niej nielojalni.

„To najgorszy scenariusz. Tak to jest, gdy podpisujesz umowę na piętnaście lat z kimś, dla kogo termin „lojalność” jest wyraźnie tylko umowny. A kiedy ten człowiek mówi, że muzyka ma wartość, ma namyśli, że ​​jej wartość jest zależna od mężczyzn, którzy nie mieli żadnego udziału w jej tworzeniu. Kiedy zostawiłem swoje nagrania w rękach Scotta, pogodziłam się z faktem, że w końcu je sprzeda. Nigdy w moich najgorszych koszmarach nie wyobrażałam sobie jednak, że kupującym będzie Scooter. Za każdym razem, gdy Scott Borchetta słyszał z moich ust słowa „Scooter Braun”, miało to miejsce, gdy albo płakałam, albo ledwo się powstrzymywałam, żeby tego nie zrobić” – dopisała.

Kończąc swój post, Taylor wyraziła jednak zadowolenie z faktu, że obecnie przynależy do nowej wytwórni płytowej. W listopadzie zeszłego roku, za pośrednictwem konta na Instagramie, wokalistka wyznała, że jej album „Lover” ukaże się pod szyldem Republic Records i Universal Music Group. Więcej o kontrakcie TUTAJ.

„Na szczęście jestem teraz związana z wytwórnią, która wierzy, że powinnam posiadać wszystko, co sama tworzę. Szczęśliwie zostawiłam swoją przeszłość w rękach Scotta, a nie przyszłość. Mam nadzieję, że młodzi artyści lub dzieci marzące o muzycznej karierze przeczytają to i zorientują się, jak najlepiej się chronić podczas negocjacji. Zasługujecie na własną sztukę” – dodała.

Album „Lover” ukaże się już 23 sierpnia. Płytę promują single „ME!” oraz „You Need To Calm Down”. Krążek ukaże się w kilku wersjach i będzie najdłuższym ze wszystkich, które nagrała Taylor. Jak sama przyznała, znajdziemy na nim zarówno pogodne utwory, jak i dramatyczne ballady. Więcej info o płycie TUTAJ.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here