Taylor Swift jest jedną z tych gwiazd, które mocno dbają o przyszłość rynku muzycznego i zapewnienie jak najlepszego startu młodym artystom. W najnowszym wywiadzie, wypowiedziała się na temat swojej roli w tej branży.

Taylor Swift wciąż promuje wydany w sierpniu album „Lover”. W jednym z najnowszych wywiadów, jakiego udzieliła Music Week, amerykańska gwiazda wypowiedziała się na temat swojego kontraktu z Universal Music Group. Jak wiadomo, wokalistka wydała sześć pierwszych albumów pod szyldem wytwórni Big Machine Records, jednak w listopadzie 2018 roku, zdecydowała się na podpisanie nowego kontraktu. Obowiązująca aktualnie umowa, w przeciwieństwie do poprzedniej, którą zawarła w wieku 15 lat, umożliwiła jej przede wszystkim zachowanie pełni praw do własnych wydawnictw.

„Zawsze dawałam z siebie 100% przy tworzeniu projektów. Zawsze przesadzałam, wierząc, że ta hojność zostanie mi zwrócona. Znalazłam ją dopiero w nowej wytwórni, która rozumie, że zasługuję na posiadanie tego, co robię. To wiele dla mnie znaczyło, ponieważ zostało mi dane z lekkością. Gdy ktoś patrzy na ciebie i mówi, że zasługujesz na to, czego chcesz po ponad dekadzie wysłuchiwania, że ktoś inny nie ma pewności, czy aby na pewno, masz poczucie wolności. To trochę jak ludzie, kiedy znajdują tego/tę jedynego/jedyną i wiedzą od razu, że to on/ona. Czują się wolni. To sprawiło, że mogłam stworzyć album „Lover” dokładnie w taki sposób, w jaki chciałam” – wyznała.

Gwiazda po raz kolejny wypowiedziała się także w kwestii zmian zachodzących na rynku muzycznym. Przyznała, że jej pozycja jednej z największych gwiazd wiąże się z odpowiedzialnością i siłą do walki o prawa bardziej, jak i mniej popularnych artystów i twórców, w szczególności, gdy oznacza to przeciwstawienie się serwisom streamingowym i wytwórniom.

„Jestem jedną z tych osób w kręgu artystycznym, które mogą mówić o tym głośno. Ludzie, którzy wydają piąty, szósty, siódmy album są jedynymi, którzy mogą przemówić, bo nowi artyści i producenci muszą pracować. Muszą być ujmujący, sympatyczni i zawsze do dyspozycji swoich wytworni i platform streamingowych. To czas, by artyści, którzy są w tym biznesie od pewnej chwili, powiedzieli: „Hej! Producenci, pisarze oraz artyści są jedynymi, którzy czynią, że muzyka jest, jaka jest i jesteśmy w świetnym miejscu dla muzyki właśnie dzięki nim” – dodała.

W 2014 roku, Taylor Swift usunęła wszystkie swoje albumy ze Spotify, tłumacząc swoją decyzję faktem, iż za muzykę trzeba płacić. Wróciła dopiero w 2017 roku. Przypomnijmy, że pod koniec lipca 2019 roku, w sieci pojawiła się informacja o tym, że menadżer Justina Biebera i Ariany Grande wykupił za 300 milionów dolarów prawa do sześciu albumów Taylor nagranych dla Big Machine Records.

TAYLOR SWIFT O PRZEJĘCIU PRZEZ SCOOTERA BRAUNA JEJ MUZYCZNEGO KATALOGU: „TO NAJGORSZY Z MOŻLIWYCH SCENARIUSZY. JESTEM SMUTNA I PRZYGNĘBIONA”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here