W poniedziałek 5 lipca głośno zrobiło się o Sobelu. Wszystko za sprawą wideo, na którym widać i słychać, jak raper wyzywa fana, który wskoczył na scenę podczas jego koncertu w Krakowie. Za pośrednictwem Instagrama artysta zapewnił, że jest mu bardzo wstyd i przeprosił za swoje zachowanie.

W krótkim czasie Sobel stał się jednym z najważniejszych graczy na polskiej rap-scenie. Dziś wszyscy mówią jednak o nim nie w kontekście jego twórczości, a skandalicznego zachowania na koncercie w Krakowie. Do sieci trafiło wideo, na którym słychać, jak raper wyzywa fana, który wskoczył na scenę, używając wielu niecenzuralnych słów.

„Koleś, co ty robisz? Kim ty, ku*wa, jesteś, ziomek? Wypier**laj mi stąd. Zawijaj mi stąd, pedale jeb*ny. Nie wchodź na moją scenę, k**wa. Je*ać cwela” – wykrzyczał w stronę mężczyzny.

Hasło „J***ć cwela” pochwyciła biorąca udział w koncercie publiczność i zaczęła głośno je skandować. Po wybuchu skandalu Sobel wypowiedział się na temat incydentu za pośrednictwem story na Instagramie.

„Przepraszam za moje słowa. Nie jestem ani homofobem, ani gburem i szanuję swoich fanów. Ten gość to nie był mój fan. Wszedł mi na scenę naćpany i zaczął szeptać mi do ucha i cisnąć mnie, więc po prostu wybuchłem pod wpływem emocji. To jest moja pierwsza trasa w ogóle. Nie chcę się tłumaczyć. Przepraszam. Czuję się z tym źle, jest mi cholernie wstyd. Mogłem zachować się inaczej, obrócić to w jakiś zasrany żart, a wyszło strasznie. Przepraszam i mam nadzieję, że gościu spokojnie dotarł do domu i nic się nie stało z nim, wszystko jest w porządku” – powiedział.

W kolejnym story artysta zaapelował do znajomych „ziomala ze sceny”, by dali znać i wysłali na niego namiary.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here