Niall Horan wspomina czasy w One Direction. Jak się okazuje, bycie częścią tak popularnej grupy nie zawsze było pełne blasku. Wokalistka przyznał, że często czuł się uwięziony przez fanów boysbandu.

Młody gwiazdor podczas rozmowy z Dermotem O’Learym w nowym odcinku podcastu „People, Just People” postanowił szczerze opowiedzieć o przytłaczającej, a czasami nawet przerażającej intensywności żarliwych fanów One Direction.

„W Wielkiej Brytanii to było szaleństwo.” – powiedział, nawiązując do natychmiastowej manii, która wybuchła po pojawieniu się grupy w programie The X Factor w 2010 roku. „Chodziliśmy i dawaliśmy podpisy tu i tam, zaczęło się walenie w szyby samochodów – to były pierwsze oznaki tego szału”.

Wydanie debiutanckiego singla „What Makes You Beautiful” w 2011 roku zapoczątkowało wielką popularność zespołu. Niall przyznał, że podczas promocyjnej trasy koncertowej po Wielkiej Brytanii po raz pierwszy doświadczył takiego szaleństwa.

Horan wspominał również o pierwszej kilkudniowej podróży zespołu po Europie, przy okazji promocji ich płyty. „Pamiętam, jak pierwszego dnia w Mediolanie zdałem sobie sprawę, że to już jest inny poziom. Byliśmy w centrum miasta i były tam tysiące ludzi dobijających się przez okna aut. Pierwszy raz widziałem taką histerię (…) to było szaleństwo.” – powiedział. „Kiedy byliśmy w Wielkiej Brytanii byliśmy nadal w takiej bańce X Factora, ludzie nas znali, widzieli nas w telewizji przez 10 tygodni, nic dziwnego, że tak reagowali. Ale kiedy odwiedziliśmy resztę Europy i zrobiliśmy mały objazd z okazji wydania pierwszej płyty, pamiętam, że pomyślałem, że to już jest coś”.

Niall przyznał, że tamte wydarzenia i reakcje ich wielbicieli sprawiły, że czasami czuł się jak więzień. „Mieliśmy tylko po 17, 18, 19 lat na początku naszej działalności i to wszystko było dla mnie naprawdę ciężkie. Cały czas musiałem coś robić, a myśl o ciągłym zasłanianiu  zasłon w pokoju hotelowym wywoływała we mnie opór”.

„Było mi ciężko, chciałem wiedzieć dlaczego oni po prostu nas nie wypuszczą, my chcieliśmy tylko wyjść na spacer. Ale nie możesz dostać się do mózgu fana. Teraz to całkowicie rozumiem, ale wtedy myślałem sobie: „Jesteście w naszym wieku. Po prostu nas wypuście żebyśmy chociaż mogli przejść na drugą stronę ulicy. Zrozumcie to.””

Podczas pierwszej stadionowej trasy koncertowej „Where We Are Tour” trwającej od 25 kwietnia do 5 października 2014, One Direction po raz pierwszy odwiedził w Amerykę Południową. Koncerty obejmowały takie kraje jak Brazylia, Peru, Urugwaj i Argentyna, zachowanie fanów uniemożliwiło wokalistom naprawdę zobaczyć i nacieszyć się tymi wszystkimi wyjątkowymi miejscami. Sam Niall nazwał to doświadczenie „rozdzierającym serce, ale jednocześnie niesamowitym”.

„Dotarliśmy do Limy o 1 w nocy (…). Ja, Louis i Liam zaplanowaliśmy, że następnego dnia wstaniemy rano i pójdziemy na mały spacer. Następnego ranka (…) policja zrobiła obliczenia i okazało się że przez ten cały czas na ulicy było 10 000 ludzi”.

Cała wypowiedź Nialla poniżej.

ZAYN wyjawił, że jest fanem Nialla Horana: „Tworzy nawet lepszą muzykę niż ja”

Harry Styles zdradził, którą piosenkę z nowego albumu Nialla Horana lubi najbardziej

Niall Horan na żywo z Royal Albert Hall w Londynie z piosenką „Dear Patience”

Liam Payne szczerze o Zaynie: „Był najlepszym wokalistą w całym One Direction”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here