Album „Hurts 2B Human” to z pewnością moment, który odciśnie swój ślad na tegorocznej mapie muzycznych premier. Opowieść, jaką tym razem zdecydowała się opowiedzieć światu P!nk to historia o otaczającym nas świecie, o szarej rzeczywistości, pojawiających się problemach i tym, że czasami tak po prostu „nasze człowieczeństwo bywa bolesne”. Materiał można uznać za bezpieczną kontynuację ery „Beautiful Trauma”, bowiem artystka nie musi już nic nikomu udowadniać i udawać: wierzy w siebie, swój materiał i swoich fanów. Czy za sprawą nowego, aczkolwiek sprawdzonego rozdania wokalistka ponownie zawładnie listami przebojów i trafi w sam środek serc milionowej rzeszy fanów?

Na wstęp do nowej ery wybrano typowo radiową kompozycję „Walk Me Home”, która całkiem dobrze sprawdziła się w funkcji zwiastuna materiału. Singiel szybko umiejscawia się gdzieś w podświadomości za sprawą umiejętnej konstrukcji w postaci sensualnego wokalu (lekko przybrudzonego w tle syntezatorami) w zwrotkach i zaserwowanym później prostym lecz monstrualnym refrenem. Kontynuację momentu pełnego dźwiękowej euforii stanowi wyprodukowane przez doświadczonego Grega Kurstina „We Could Have It All”, które skutecznie podnosi apetyt już od swojego pierwszego taktu, zmuszając następnie do wciśnięcia przycisku replay dobrych kilkanaście razy. W ten ten klimat wpasowuje się także niegrzeczne i szorstkie „(Hey Why) Miss You Sometime” wprost spod ręki duetu bestselerowych producentów muzycznych – Max’a Martina oraz Shellback’a. Te energetyczne kompozycje oscylujące w granicach pop-rock’a niewątpliwie przywołują na myśl skojarzenia z czasów największej świetności P!nk i skrywają w sobie spory potencjał mainstreamowy.

Lekko niespodziewanie do najjaśniejszych momentów nowego materiału należy zaliczyć umieszczone na wydawnictwie duety. Fenomenalne „90 Days” z gościnnym udziałem Wrabel’a, to duet na miarę „Just Give Me a Reason”. To eteryczna, surowa ballada zbudowana na minimalistycznej i nowoczesnej produkcji idealnie zsynchronizowanej ze współgrającymi wokalami pary przenika zmysły i serce na wskroś za sprawą bagażu emocjonalnego niesionego przez tekst. („1,2,3,4,5 years ago/ I didn’t see a belly with a child on the inside/ 6,7,8,10 years ago/ I thought I knew about love, I only knew about the fight/ I look back and I realise all those times I was lonely/ Praying for some day to hurry up and come and save me”). Natomiast w efekcie współpracy z Khalidem powstał tytułowy utwór „Hurts 2B Human” utrzymany w spokojnym klimatach z lekkim wpływem dźwięków r&b. Duet wpada w ucho już po pierwszym odsłuchu i przy dobrej promocji ma szanse na komercyjny sukces.

W opozycji do balladowych klimatów spod ręki grupy Cash Cash powstało mocno elektroniczne osadzone w klimatach dance „Can We Pretend”, które ma szansę rozgrzać wakacyjne imprezy do czerwoności. Na pokład „Hurts 2B Human” wskoczył także Chris Stapleton wprowadzając element stylistyki country. „Love Me Anyway” jest jedną z tych skąpych gitarowych ballad, które chwytają za serce i wywołują ciarki („Even if you see my scars, even if I break your heart/ If we’re a million miles apart, do you think you’d walk away?(…)/ Could you?/ Could you love me anyway?”).

Oprócz wspomnianych blasków materiał posiada także cienie. Za rozczarowanie można uznać singiel, za który odpowiada m.in. Dan Reynolds z Imagine Dragons. Przy „Hustle” łatwo odnieść wrażenie, że coś podobnego słyszało się wiele razy wcześniej, a szczególnie razi banalny tekst zbudowany na replikowaniu tych samych słów. Ponadto utwór ten jako jedyny wyraźnie nie wpisuje się w klimat premierowego materiału. Do górnych granic przeciętności docierają ballady „Happy” oraz „My Attic”. Słodkie „My Attic” metaforycznie opowiadające o tajemnicach, które wszyscy chowamy w enigmatycznych, mrocznych miejscach takich jak tytułowy strych nie odkrywa nic nowego i pozostawia ambiwalentne uczucia. Również „Happy” jawi się jako lekko bezbarwne i nudne głównie ze względu na braki w strukturze produkcyjnej.

Dużo lepiej wypadają „Circle Game” będące wspomnieniem przeszłości oraz napisane przez Sie „Courage”: charakterystyczna produkcja i monumentalny, chwytliwy refren świadczą o sile tej kompozycji. Album zamyka „The Last Song of Your Life”, w który postawione zostało fundamentalne pytanie, o ostatnią piosenkę naszego życia. Ten intymny moment osadzony w akustycznym akompaniamencie gitary stanowi doskonałą puentę najbardziej emocjonalnego wydawnictwa w karierze P!nk („If you had one song left inside your soul/What would you sing tonight?).

P!nk nie podąża usilnie za zmiennymi trendami obecnymi w przemyśle muzycznym i nie zbacza z bezpiecznej i utartej artystycznej drogi. „Hurts 2B Human” odkrywa wiele aspektów bycia człowiekiem – to inteligentna, sympatyczna i prawdziwa opowieść o wrodzonych wadach społeczeństwa i demonach tkwiących w nas głęboko pod skórą  ubrana w popowe szaty. Premierowy materiał może nie jest odkrywczy i brzmi w dużej mierze jak typowa estetyka, do której artystka nas przyzwyczaiła, jednak słychać w nim autentyczne emocje i szczerość. Dużym atutem jest eklektyczność materiału, która jest namacalna dzięki pomocy sporej liczby doświadczonych współpracowników. Największą zaletą jest namacalna wolność twórcza, która to powoduje, że nie znajdziemy tu fałszywych emocji, a każdy dźwięk pochodzi prosto z głębi serca. Finalnie zabrakło pewnego czynnika szaleństwa i przebojowości, z której skąd inąd zasłynęła P!nk, jednak nie sposób jej odmówić, iż pozostaje muzyczną kreatorką autentycznych emocji głęboko poruszając najczulsze punkty ludzkiej duszy.

7.0/10

 

P!nk wydała nowy album! Posłuchaj krążka „Hurts 2B Human” [streaming-party]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here