Pete Davidson w swoim ostatnim wywiadzie nie szczędził komentarzy w stronę swojej byłej wybranki serca Ariany Grande. Skomentował między innymi jej występ podczas Grammy oraz to, że ludzie cały czas określają go mianem jedynie „byłego Ariany Grande”.

Amerykański komik odwołał się do sytuacji podczas występu Grande mającego miejsce na tegorocznej gali rozdania nagród Grammy. Artystka chowa pierścionek do pudełka i kiwa przecząco głową. Zapytany czy myśli, że było to nawiązanie w jego stronę, odpowiedział:

„Na pewno do tego nawiązywała. Jest królową shade’u. Rozumiem, to jest jej praca. Taką ma aurę”.

Jednym z poruszanych tematów w wywiadzie był także aspekt określania go jedynie jako „były Ariany Grande”, nie uwzględniając tego czym się zajmuje.

„To jest najgorsze. To boli. Zdecydowanie boli. Zajmujesz się czymś przez 10 lat i wiesz to jest do dupy, że coś trwającego 6 miesięcy kompletnie przejmuje to wszystko” – odpowiada Davidson.

Pete odniósł się także do śmierci byłego partnera Ariany – rapera Mac’a Millera, który zmarł we wrześniu 2018 roku.

„Wiedziałem, że to będzie koniec [zaręczyn]. Byliśmy ze sobą tylko kilka miesięcy. Powiedziałem: słuchaj, rób cokolwiek musisz. Będę tutaj. Wprost powiedziałem: będę tutaj, do czasu gdy nie będziesz mnie chciała. Nie mogę sobie wyobrazić jak to jest. To jest po prostu okropne. Wiem, że bardzo go kochała” – powiedział komik, opisując to co stało się po tragicznej śmierci muzyka, z którym wcześniej była związana Grande.

View this post on Instagram

i promise i’m crying

A post shared by yourarisource (@yourarisource) on

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here