Czas na krótkie podsumowanie tego, o czym najchętniej czytaliście w 2017 roku. Przed Wami lista 10 recenzji opublikowanych na łamach Luvpop, które w minionym roku cieszyły się wśród Was największą popularnością.

Która recenzja zdobyła najwięcej wyświetleń? 


10. SARSA: PIÓROPUSZE

sarsa

Zestawienie rozpoczyna wydany w maju 2017 roku drugi studyjny album polskiej wokalistki Sarsy. Recenzja krążka ‚Pióropusze’ to jeden z trzech tekstów dotyczących polskich artystów, które znalazły się w pierwszej dziesiątce. Cały tekst możecie przeczytać TUTAJ.

„Słuchając nowego albumu Sarsy w tyle głowy należy mieć myśl, iż w popie nie wszystko musi być zawsze rozpatrywane ‚jeden do jednego’: momentami absurdalne teksty i rymy, jakie z łatwością można odnaleźć na ‚Pióropuszach’, z sukcesem kształtują tempo utworów, wyrabiają im zdolność odróżniającą, a co najważniejsze – wzbogacają o czynnik przebojowości.”


09. FIFTH HARMONY: FIFTH HARMONY

5hf

Negatywna recenzja kiepskiego krążka grupy Fifth Harmony cieszyła się sporą popularnością. To nie tylko jeden z chętniej czytanych tekstów w tym roku, ale i najpopularniejszy wpis o amerykańskiej grupie na łamach naszego serwisu. Po kilka gorzkich słów na temat ‚Fifth Harmony’ odsyłamy TUTAJ.

‚Fifth Harmony’ to wzorcowy przykład muzycznego festiwalu fast-foodu w trakcie, którego serwuje się jedzenie przyrządzone na spalonych patelniach, na dodatek z użyciem nieprzyzwoicie dużej ilości niezdrowego lirycznie tłuszczu i garści niekoniecznie świeżych składników. Cel takiej operacji realizowany jest zgodnie z trzema złotymi zasadami: po pierwsze zapchaj słuchacza wielkim-byle-czym, po drugie wywołaj sztuczne uczucie nasycenia, a na koniec pozostaw z dolegliwościami i nieprzyjemnymi efektami ubocznymi.”


08. MARINA: ON MY WAY

marina_recenzjaplyty

Ta pozycja z pewnością zaskoczy wielu z Was. Nowy album MaRiny wywołał różnorodne reakcje – od skrajnie negatywnych do mocno pozytywnych. Tekst o albumie ‚On My Way’ jest jedną z naszych najpopularniejszych recenzji polskich krążków w tym roku. Kto jeszcze nie czytał, zapraszamy TUTAJ.

Kariera muzyczna 28-letniej MaRiny to dość łatwy oraz niewymagający temat do wszelkich mniejszych lub większych hejtów. Dziewczyna swój debiutancki album wydała dobre sześć lat temu, na domiar złego ciężko uznać, aby w tym czasie zawojowała rodzimy rynek muzyczny. Problemy z głosem, kłopoty z wytwórnią, walka ze wścibskimi portalami eksplorującymi celebrycką odsłonę piosenkarki – droga do właśnie wydanego drugiego studyjnego krążka z pewnością nie była łatwa.”


07. LORDE: MELODRAMA

lordemelodrama

‚Melodrama’ Lorde jest jednym z naszych ulubionych krążków w tym roku. Recenzja płyty jest natomiast jednym z najpopularniejszych tegorocznych wpisów na Luvpop. Kilka słów o drugim studyjnym krążku Lorde możecie przeczytać TUTAJ.

„Po dobrze-przyjętym debiucie – Pure Heroine – Lorde swoim nowym materiałem otwiera słuchaczowi żelazną furtkę do intymnych sfer swojej muzycznej wrażliwości. Wszakże już pierwszy dźwięk rozpoczynający Melodramę zdaje się dość wyraźnie nakreślać, że zawartości tego wydawnictwa nie będzie dało się zakwalifikować jako zwykłego-albumu-przeciętnej-dwudziestolatki, zaś przyjdzie nam stworzyć zupełnie nową i antynomiczną kategorię niezwykłych-albumów-nieprzeciętnych-dwudziestolatek.”


06. DUA LIPA: DUA LIPA

duareview

Jeden z najlepszych debiutów ostatnich lat w świecie popu. Pierwszy krążek Duy Lipy spotkał się z Waszym uznaniem, równie chętnie czytaliście także naszą pozytywną recenzję o solowym materiale Brytyjki. Kto jeszcze tego nie zrobił, może nadrobić TUTAJ.

Debiut fonograficzny Lipy jest naszpikowany kompozycjami, które należy poczytywać za ostateczną definicję tego, jak brytyjski pop powinien brzmieć w 2017 roku – New Rules, IDGAF i Genesis udowadniają, że Dua Lipa w ciągu najbliższych kilku miesięcy ma olbrzymie szanse na podbicie najważniejszych rynków przemysłu muzycznego.”


05. TAYLOR SWIFT: REPUTATION

taylor-recenzja

Powrót Taylor Swift to niewątpliwie najpopularniejszy temat drugiej połowy tego roku. Nie inaczej jest w przypadku recenzji albumu ‚Reputation’ – tekst ten cieszył się Waszym ogromnym zainteresowaniem w wyniku, czego trafia na 5 miejsce naszego podsumowania. Recenzję ‚Reputation’ znajdziecie TUTAJ.

„Stara Taylor to już ponoć przeszłość. Odważna deklaracja zawarta w lead-singlu ‚Look What You Made Me Do’ zaostrzyła apetyt większości fanów gwiazdy na jej szósty studyjny krążek. Okazuje się jednak, że na ‚Reputation’ gdzieniegdzie wciąż tli się ogień przeszłości, a kolejny rozdział w karierze 27-letniej piosenkarki to nic innego, jak płynne przejęcie korony z miejsca, w którym została pozostawiona po erze ‚1989’. Umarła królowa, niech żyje królowa.”


04. HARRY STYLES: HARRY STYLES

harrystyles-770x433

Wśród dominujących w tym zestawieniu Pań znalazło się miejsce i dla niego – Harry Styles ze swoim debiutanckim krążkiem znajduje się na 4 miejscu wśród najpopularniejszych recenzji opublikowanych przez nas w 2017 roku. Tekst znajdziecie TUTAJ.

„Pierwsze dziecko 23-letniego Brytyjczyka narodzone w trakcie tymczasowej separacji z grupą One Direction to eklektyczna mieszanka rockowych dźwięków lat 70-tych w wersji light, wzbogacona o autentyczną i momentami kruchą wrażliwość muzyczną Stylesa.  Czy Harry’emu udało się z sukcesem zdefiniować siebie, a następnie zamknąć swoją muzyczną osobowość w 40 minutach?”


03. MARGARET: MONKEY BUSINESS

margaret

Prawdopodobnie jedna z najmniej pochlebnych tegorocznych recenzji. Album ‚Monkey Business’ nie przypadł nam do gustu, Wy za to chętnie sięgaliście po ten tekst w tym roku. Pierwsza trójka wśród wszystkich recenzji z 2017 roku, najpopularniejsza recenzja dotycząca polskiego wykonawcy. Po tekst ‚Szemrany i nijaki muzyczny biznes Margaret’ odsyłamy TUTAJ.

„Teoretycznie wszystko jest na miejscu, praktycznie żadna z 12-nastu piosenek zawartych na wydawnictwie nie jest przypięczetowana chociażby najdrobniejszą sygnaturą Margaret. Każdy z tych utworów z mniejszym lub większym powodzeniem mógłby zostać nagrany właściwie przez kogokolwiek: przez artystę debiutującego, znudzonego swoją 20-letnią karierą, a także takiego, który zamiast patrzeć do przodu odtwórczo skupia się na tym, co w rzeczywistości już zaistniało.”


02. KATY PERRY: WITNESS

katyperrywintess

Tegoroczny album Katy Perry określiliśmy mianem drogi do dorosłości na wstecznym. Tekst dotyczący ‚Witness’ jest naszą drugą najpopularniejszą recenzją w tym roku, możecie ją znaleźć TUTAJ.

„Katy musiała dorosnąć. Wszakże ciężko jest być kobietą wchodzącą w ciemne zakamarki życia po trzydziestce w dalszym ciągu okazjonalnie strzelając bitą śmietaną z wiadomych części ciała, radośnie podrygując w deszczu conffeti, a wieczorami pretendując do miana nastoletniej królowej amerykańskich domówek. Coś musiało drgnąć, ulec zmianie.”


01. LANA DEL REY: LUST FOR LIFE

lanadelrey

Najbardziej pozytywna recenzja w tym roku, najpopularniejszy tekst wśród czytelników. Recenzja dotycząca krążka ‚Lust for Life’ Lany Del Rey zgromadziła najwięcej Waszych wyświetleń liczonych w tysiącach. Po całość tekstu odsyłamy TUTAJ.

„Uśmiech jest tylko pozorny. Okładkowa Lana Del Rey kryje coś więcej niż naturalnie wyrażaną radość z życia. Maskuje nim troskę o niepewny los przyszłych pokoleń, wyraża początek afirmistycznego podejścia do życia. Kryje życiową gorycz, walczy o nadejście zmiany.”


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here