Dzięki uprzejmości Sony Music Poland, w zeszły czwartek mieliśmy przyjemność uczestniczyć w kameralnym koncercie wschodzących gwiazd popu z Norwegii – Jespera Jenseta oraz Torine. I wierzcie nam na słowo, jeszcze na pewno o nich usłyszymy!

Jesper Jenset dał się poznać w naszym kraju za sprawą hitowego singla „One Last Time”, będącego efektem jego współpracy z DJ-em Grommem. Artysta wystąpił w sobotę podczas Polsat Super Hit Festiwal, gdzie odebrał podwójną platynę za jego sprzedaż. Dwa dni wcześniej, w czwartek, zawitał do stolicy, aby zagrać premierowy koncert dla polskiej publiczności w klubie Hydrozagadka.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Thanks for having me @sonymusicpoland @gromeeofficial

Post udostępniony przez Jesper Jenset (@jesperjenset)

Zanim Jesper pojawił się na scenie, mieliśmy okazję porozmawiać z nim za kulisami. 22-letni artysta przekazał nam, że sukces w Polsce bardzo go cieszy i nigdy nie spodziewał się, że zgromadzi rzeszę fanów poza granicami swojego kraju. Na co dzień wokalista mieszka w Norwegii, gdzie jego single okupują listy przebojów. Zapytany o to, czy kiedykolwiek planował spróbować sił na Eurowizji, z rozbrajającą szczerością odpowiedział, że nie, ale nie wyklucza tego w przyszłości.

Młody artysta, który z powodzeniem łączy w sobie to, co najbardziej lubimy w Shawnie Mendesie i Justinie Bieberze, zdecydował się na wykonanie akustycznych wersji kawałków pochodzących z jego dwóch EP: „Waves Vol. 1” oraz „Waves Vol. 2”. Nie zabrakło zatem singli „FOR LOVE.”, „Bad Vibrations”, „Red Eyes”, „Blue Flags/Fun Things” czy wyczekiwanego przez wszystkich „One Last Time”.  Jesper udowodnił, że jest nie tylko utalentowanym piosenkarzem, ale także potrafi grać na gitarze. Wielokrotnie żartował z publicznością, uczył się od niej polskich zwrotów i podkreślał, jak bardzo jest zaskoczony faktem, że tak wiele osób zna teksty jego piosenek. Trzeba to przyznać – polscy fani po raz kolejny nie zawiedli!

Koncert Jespera poprzedził support w postaci Torine. To 19-letnia norweska wokalistka, która dała się poznać szerszemu gronu w 2016 roku, dzięki udziałowi w programie „Idol”. Na swoim koncie ma póki co jeden singiel „Irresponsible”, a jej styl porównywany jest do Zary Larsson i Astrid S. Wokalistka wykonała na scenie pięć kawałków, które spotkały się z niezwykle ciepłym przyjęciem ze strony publiczności. Utwory Torine są bardzo chwytliwe, a ona sama cechuje się ogromną świadomością sceniczną i energią, którą zaraża słuchaczy. Wkrótce do sieci powinny trafić studyjne wersje jej piosenek, o czym na pewno was poinformujemy.

Po koncercie, każdy mógł liczyć na pamiątkowe zdjęcie i krótką rozmowę z artystami. Jeśli jeszcze nie znacie ani Jespera Jenseta, ani Torine, natychmiast nadrabiajcie zaległości. Ta dwójka tworzy naprawdę porządny pop. O talencie Jespera przekonała się sama H.E.R., laureatka dwóch nagród Grammy, która gościnnie zaśpiewała w jego singlu „Don’t Cry”. Poniżej podrzucamy wam kilka linków. Dajcie się ponieść norweskiej energii!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here