Skandal, jaki wywołała premiera „Leaving Neverland” w stacji HBO ma coraz poważniejsze konsekwencje. Jak zauważyli dziennikarze „The Times”, jedna z największych radiostacji przestała grać muzykę Króla Popu na swojej antenie.

Analizując życie i twórczość Michaela Jacksona, nie sposób nie natrafić na głośne oskarżenia o pedofilię, jakie były skierowane wobec niego dwukrotnie. Pomimo tego, że wina gwiazdora nigdy nie została udowodniona, a od jego śmierci minie niedługo 10 lat, na jaw wyszły kolejne, niekorzystne fakty. W dokumencie „Leaving Neverland” dwóch dorosłych mężczyzn – Wade Robson i James Safechuck ze szczegółami opowiedzieli o tym, w jaki sposób padli ofiarą Michaela Jacksona, będąc jeszcze dziećmi.

„Leaving Neverland” na nowo wywołał dyskusję publiczną w mediach na temat domniemanej winy Michaela Jacksona. Zauważono również, że stacja BBC2 od 23 lutego nie zagrała ani jednej z kompozycji Jacksona, co od razu pokojarzono z chęcią odcięcia się od kontrowersji. W rozmowie z serwisem „Variety”, rzecznicy radia zaprzeczyli jednak tym rewelacjom, tłumacząc brak Jacksona profilem stacji, która stawia przede wszystkim na nową muzykę i nowych artystów.

Co zapewne okaże się ciekawe dla wielu fanów muzyki pop, w dokumencie „Leaving Neverland” wspomniany już Wade Robson opowiedział o obsesji, jaką miał mieć Michael Jackson na punkcie bardzo młodej wówczas Britney Spears. Król Popu rzekomo zachwycał się wyglądem i seksapilem dwudziestolatki oraz chciał doprowadzić do tego, by Wade, będący wówczas choreografem Spears, zapoznał go z nią. Artyści wystąpili na jednej scenie w 2001 roku, wykonując wspólnie singiel „The Way You Make Me Feel”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here