Sia Day 8_144.dng

Reżyserski debiut australijskiej wokalistki Sii, to pasmo niespodzianek i dziwów. Czy Music to film, który warty jest obejrzenia?

Czy reżyserski debiut możemy nazwać udanym?

Kariera gwiazdy z Antypodów to jeden wielki sukces. Prawie każda z wydanych przez nią piosenek to niesamowity przebój, a liczba ich wyświetleń rośnie z każdym dniem. Sama twórczość Sii to wiele kooperacji z największymi nazwiskami muzycznymi, a także uznanie na rynku i marka, której nie podważy nikt.

Czy jednak film Music to kolejny wielki sukces wokalistki?

Maddie Ziegler, czyli największa „kontrowersja” filmu

Najgłośniejszym echem odbiła się postać głównej bohaterki – Music, granej przez Maddie Ziegler. Jej obecność w pierwszym filmie Sii nie powinna dziwić, bowiem to właśnie ona towarzyszy wokalistce od samego początku jej wielkiej kariery (wystąpiła m.in w teledyskach do utworów „Chandelier”, czy też „Elastic Heart”). Wcielając się w rolę dziewczynki, zmagającej się ze spektrum autyzmu Maddie stanęła przed nie lada wyzwaniem, któremu jednak, jako osoba pełnosprawna, podołała. Oczywiście, niektóre elementy filmu mogły się wydawać przekoloryzowane i zrobione na wyrost (na przykład przesadna gestykulacja), niemniej trzeba przyznać, że Ziegler sprawdziła się w tej niecodziennej roli. Odpowiedzieć możemy także na zarzuty, w których mówi się to że osoba pełnosprawna, nie ma więc prawa, by grać osobę ze spektrem autyzmu, bo na pewno odegra ją w sposób prześmiewczy, przerysowany lub wręcz przeciwnie – niewystarczająco wiarygodny. Czy tak było w tym przypadku? Moim zdaniem nie, a sama Maddie naprawdę dobrze odnalazła się w nowo odkrywanym przez nią świecie.

Poprawność polityczna, która skonfrontowała filmowy spektakl

Film przedstawia nam kilka wątków pobocznych, które w bardzo trafny i zwięzły sposób rozwijają się wraz z jego biegiem. Dotyczą one na przykład osób czarnoskórych, uzależnionych od narkotyków, czy też otyłych. Powiedzieć tu możemy, że takiego zabiegu mogliśmy się po artystce spodziewać. Sia od lat jest osobą wspierającą wszelkie mniejszości narodowe, a także fundacje, które przekazują pieniądze na ich potrzeby. Oczywiście, niektóre wątki możemy nazwać typowymi „must-have”, by film udobruchał każdego, a także, by nie został on okrzyknięty wykluczającym. Ale tutaj spojrzeć możemy na to inaczej i odnaleźć w samych tych wątkach postać Sii. Nie trzeba być wielkim znawcą kariery wokalistki, by wiedzieć, że muzyka była dla niej życiową odskocznią. Sia przez lata zmagała się z uzależnieniem od narkotyków, wieloma chorobami (w tym problemami z tarczycą, które zmieniły ciało artystki), a także próbami samobójczymi. Patrząc na te zagadnienia pod kątem filmu, odnieść można wrażenie, że Sia miała na celu próbę przekazania jak największej ilości problemów, które są jej świetnie znane i ukazania ich ze swojej własnej perspektywy. Oczywiście nie wiemy, czy owy zabieg był celowy, ale na pewno jest to ciekawy smaczek dla osób, które znają przynajmniej część faktów z życia wokalistki.

Film, to tak naprawdę 50/50. Niektórzy uważają, że jest on świetnym i bardzo kolorowym przedstawieniem bardzo ciężkich tematów. Inni zaś twierdzą, że niektóre aspekty są zrobione na wyrost i totalnie nie pasują do jego tematyki.

Głównym wątkiem, który został skrytykowany (nie wliczając w to postaci Music, która zdaniem krytyków powinna zostać odegrana przez osobę neurotyczną), było samo ukazanie radzenia sobie z atakami osób autystycznych. Zu (Kate Hudson), a także Ebo (Leslie Odom Jr), którzy obok Music są głównymi bohaterami filmu – starali się uspokoić Music za pomocą siły, a bardziej próby przyciskania jej do ziemi. Sam oglądając film nie odniosłem wrażenia, że sceny te są scenami, które nie powinny się w filmie znaleźć, a tym bardziej nie odebrałem ich jako scen agresywnych. Po krótkim researchu udało mi się jednak ustalić, że wraz z biegiem lat owa forma „uspokajania ataków” została uznana za niewłaściwą i stosowaną przez osoby, które nie znają innej formy pomocy. Słodko-gorzkim aspektem, który ten wątek ratuje jest jednak scena, w której to czarnoskóry Ebo odmawia udzielania takiej pomocy Music, tłumacząc, że nie przygwoździ do ziemi białej dziewczynki na środku parku. Jest to scena bardzo wymowna, a w samym filmie stanowi punkt zacieśnienia więzi pomiędzy siostrami. Jednocześnie podkreśla wątek różnic rasowych – to, na co mógłby pozwolić sobie człowiek biały, niekoniecznie uszłoby uwadze otoczenia w wykonaniu czarnoskórego.

Music – film, a muzyka wokalistki

Jednym z wielu aspektów, które wystąpiły w filmie były także teledyski opracowane przez wokalistkę. Występują one jako „przerywniki” fabuły filmu i mimo że bardzo często starają się one podkreślić i pogłębić doznania konkretnych scen, to jednak momentami wydają się niepotrzebne, ale z drugiej strony zrozumiałe – bronią samej wokalistki, która być może chciała w filmie zawrzeć coś, na czym zna się najlepiej – czyli muzykę. Występują one w bardzo dziecięcej kolorystyce, co na pewno ułatwia odbiór całego muzycznego spektaklu, ale także nawiązują do postrzegania świata w umyśle osób autystycznych, które jak wiadomo – widzą go w zupełnie innych barwach niż reszta ludzi.

Gdzie możemy obejrzeć film Music?

Podsumowując, film Music to bardzo przyjemne kino, które w niecodzienny, kolorowy i bardzo trafny sposób ukazuje nam problemy i wyzwania z jakimi w życiu codziennym zmagają się osoby ze spektrum autyzmu. Nie zabrakło w nim autentyczności, a także humoru, który ma szansę rozbawić każdego widza. Sam polecam ten film i uważam, że jest to kolejny sukces na miarę jego wokalnych poprzedników, które Sii udało się już osiągnąć.

Film od 12 lutego będzie można oglądać w serwisach VOD: ipla, vod.pl, Orange TV Go, PREMIERY CANAL+, Platforma CANAL+, CHILI, PLAY NOW, NETIA, Multimedia GO, VECTRA TV Online, UPC Polska, TVP VOD, Mojeekino.pl oraz E-KinoPodBaranami.

24 lutego film ukazał się na DVD. Nie przegapcie!

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here