Niepokojące wieści dla wszystkich fanów Britney Spears przekazali dzisiaj redaktorzy serwisu TMZ. W związku z problemami psychicznymi piosenkarki, nie wiadomo kiedy, i czy w ogóle, wróci ona na scenę.

Redaktorzy popularnego serwisu plotkarskiego, którzy jako jedni z pierwszych nagłośnili akcję „#freeBritney”, postanowili skontaktować się z wieloletnim menadżerem gwiazdy – Larrym Rudolphem. W wywiadzie udzielonym na wyłączność zapytali o obecny stan zdrowia Britney oraz jej plany zawodowe na najbliższą przyszłość. Jak wynika z rozmowy, księżniczka popu nie planuje obecnie powrotu do muzyki.

„Jaka osoba, która kieruje jej karierą, bazując na informacjach, jakie otrzymałem od profesjonalistów pracujących z nią [Britney], jest dla mnie jasne, że nie powinna wracać z rezydenturą do Vegas. Nie w najbliższej przyszłości, a możliwe nawet, że nigdy” – powiedział.

Larry Rudolph odniósł się również do trasy koncertowej „Piece of Me”, która miała miejsce w wakacje 2018. Gwiazda zagrała wtedy kilkadziesiąt koncertów w Ameryce i Europie. Menadżer zapewnił, że pomimo krążących plotek, Britney była zadowolona na myśl o koncertowaniu i nie była przez nikogo zmuszana.

„W zeszłe lato, kiedy chciała koncertować, dzwoniła do mnie codziennie. Była podekscytowana. Nie zadzwoniła do mnie od miesięcy. Najwyraźniej nie chce teraz występować. (…) Nie chcę, żeby znowu pracowała, póki nie jest gotowa na to psychicznie, mentalnie i z oddaniem. Jeśli ten czas nie nadejdzie, to nigdy więcej nie nadejdzie. Nie mam zamiaru, ani możliwości, by sprawić, żeby znów pracowała. Jestem tu dla niej, kiedy tylko zechce to robić. A jeśli będzie chciała, jestem po to, by powiedzieć jej czy to dobry pomysł” – dodał.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here