Według wstępnych założeń nowy album Meghan Trainor miał się ukazać w sierpniu ubiegłego roku, jednakże plan nie doszedł do skutku i został odłożony w czasie. Tymczasem fani wokalistki kolejny raz muszą uzbroić się w dużą dawkę cierpliwości bowiem Amerykanka właśnie zapowiedziała kolejne przesunięcie daty premiery płyty „Treat Myself”.

W tegoroczne walentynki Meghan Trainor wydała EP-kę zatytułowaną „The Love Train”, złożoną z 6 utworów utrzymanych w romantycznym klimacie, z których większość miała trafić na zapowiadany krążek „Treat Myself” czyli album, którego premierę piosenkarka odkłada w czasie od roku.

„Mój tata powiedział, że na moim albumie jest zbyt wiele miłosnych piosenek, więc próbowałam to rozdzielić (…) Umieściłam je na uroczej EP-ce, aby ludzie wiedzieli, że nowa muzyka wciąż nadchodzi i jednocześnie zaprezentować przedsmak tego, jak to będzie wyglądać i brzmieć nowy materiał” tłumaczyła wokalistka.

Tymczasem w najnowszym wywiadzie dla dużego europejskiego portalu informacyjnego „METRO” Meghan ujawniła, że ​​jej trzeci album powinien zostać wydany na początku 2020 roku. Według tłumaczeń artystki nie była ona w pełni zadowolona ze stworzonych utworów, ponieważ wszystkie były utrzymane w romantycznym, idyllicznym klimacie.

Przypomnijmy, że wokalistka miała już zaplanowane wszystkie szczegóły swojej nowej ery. Krążek „Treat Myself” pierwotnie na półki sklepowe miał trafić już 31 sierpnia 2018 roku. Tracklista albumu zawierać miała łącznie 15 premierowych utworów w tym wydane na single m.in „No Excuses” oraz „All The Ways”. Nieoczekiwanie artystka ogłosiła wiadomość o przesunięciu daty premiery płyty na 2019 rok. Żaden z wówczas wydanych kawałków– „No Excuses”, „Let You Be Right”, „Can’t Dance”, „ALL THE WAYS” oraz „Treat Myself” – nie powielił sukcesu doświadczonego przez piosenkarkę w trakcie promocji debiutanckiego krążka i hitowego „All About That Bass” co mogło mieć wpływ na wstrzymanie premiery wydawnictwa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here