Wielkimi krokami zbliżał się dzień premiery nowego albumu Meghan Trainor, tymczasem jej fani muszą uzbroić się w dużą dawkę cierpliwości. Amerykańska wokalistka właśnie zapowiedziała przesunięcie premiery „Treat Myself” na bliżej nieokreślony termin.


Wokalistka miała już zaplanowane wszystkie szczegóły swojej nowej ery. Krążek „Treat Myself” na półki sklepowe miał trafić już 31 sierpnia. Tracklista albumu zawierać miała łącznie 15 premierowych utworów w tym wydane na single m.in „No Excuses” oraz „All The Ways”.

Tymczasem artystka nieoczekiwanie w mediach społecznościowych ogłosiła wiadomość o przesunięciu daty premiery płyty „Treat Myself”.

„Ten ostatni rok był jednym z najbardziej ekscytujących w całym moim życiu. Zaręczyłam się z miłością mojego życia, Darylem! Miałam okazję spędzić czas z Diddym, DJ Khaledem i Fergie na planie The Four,  wydałam pięć nowych piosenek, na punkcie których mam absolutną obsesję. Jestem w tak niesamowitym miejscu i nie mogę przestać pisać kolejnych piosenek (…) Postanowiłam przenieść datę premiery mojego nowego albumu „TREAT MYSELF”, aż wszystkie pomysły wyjdą mi z głowy i nagram je w studiu. Nigdy nie byłam tak podekscytowana, żebyście mogli usłyszeć moją nową muzykę. Dziękuję za nieustającą miłość i wsparcie (..)” napisała Meghan.

Przypomnijmy, że Meghan Trainor od kilku miesięcy wypuszczaa kolejne single z nowego wydawnictwa jednak żaden z dotychczas wydanych kawałków– „No Excuses”, „Let You Be Right”, „Can’t Dance”, „ALL THE WAYS” oraz „Treat Myself” – nie powielił sukcesu doświadczonego przez piosenkarkę w trakcie promocji debiutanckiego krążka i hitowego „All About That Bass”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here