W marcu tego roku Mariah Carey została pozwana przez własnego brata za rzekome zniesławienie go w swojej autobiografii. Teraz do sądu trafiło oświadczenie, w którym Morgan Carey zakwestionował tłumaczenie artystki i skrytykował jej tryb życia.

Po miesiącu od złożenia odpowiedzi przez Mariah Carey starszy brat wokalistki odniósł się do jej słów, w których wytłumaczyła, dlaczego nazwała go równie brutalnym, co ojciec i z dokładnością opisała ich bójkę w autobiografii „The Meaning of Mariah Carey”. Za pośrednictwem prawników Mariah zapewniła, że przytoczenie historii nie miało na celu zniesławienie Morgana, ale miało służyć jako inspiracja dla ludzi, którzy zmagają się z podobnymi sytuacjami.

„Historia wydostania się pani Carey z dysfunkcjonalnego i czasami brutalnego środowiska rodzinnego ma znaczną wartość publiczną, szczególnie dla każdej młodej osoby, która może utknąć w podobnie trudnych i przygnębiających okolicznościach i która może skorzystać z inspiracji do wykorzystania swoich talentów w pogoni za swoimi marzeniami” – można przeczytać w aktach.

We wtorek do Sądu Najwyższego w Manhattanie trafiła odpowiedź 60-letniego brata Mariah, w której zakwestionował on jej tłumaczenie, jakoby nie chciała go zniesławić i skrytykował jej tryb życia.

„Te słowa wypowiada ktoś, czyje zachowanie publiczne obejmuje obnoszenie się z nadmiernym piciem alkoholu, wymyślenie popularnego teraz terminu „plusk” (org. splash), a także inne typy zachowań, których przytoczenie tutaj byłoby w złym guście. Gdyby chciała być inspiracją, opowiedziałaby o moich problemach z porażeniem mózgowym czy padaczką” – napisał.

Serwis „People” donosi, że nikt z otoczenia Mariah Carey nie komentuje słów jej brata.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here