Ostatnie dni roku to idealny czas na podsumowania. Z tej okazji jeden z najbardziej liczących się magazynów w branży muzycznej stworzył listę najlepszych i najgorszych muzycznych wydań 2020 roku. 

Redaktorzy Indyjskiego „Rolling Stone” nie zostawili suchej nitki na jednych z największych obecnie artystów. Oberwało się m.in. Arianie Grande, Demi Lovato, Maroon 5 i Justinowi Bieberowi, którego singel „Yummy” został uznany za najmniej zasłużoną nominacje do Grammy, a promowana przez niego płyta „Changes” za najgorszy album na świecie – w tej kategorii „doceniono” także „positions” Ariany, nazywając ten krążek „dużym rozczarowaniem” 

Na plus wyszli za to Taylor Swift, Jessie Ware, BTS, Dua Lipa i Selena Gomez, która została doceniona nie tylko za klip do jej współpracy z girlsbandem BLACKPINK, ale także „RS” uznał ją za jedną z najbardziej pominiętych osób przy nominacjach do nagród Grammy 2021.

Pełna lista „Best and Worst of 2020” z częścią komentarzy redakcji „Rolling Stone” poniżej.

Najlepszy cover: Poppy – “All The Things She Said” (t.A.T.u. Cover)

„Utwór jest zaskakująco wierny oryginałowi, ale nie mamy nic przeciwko temu, ponieważ nie wymaga on reinterpretacji, po prostu potrzebuje więcej miłości od następnego pokolenia.”

Wyróżnienie: Purity Ring – “Better Off Alone” (Alice Deejay Cover)

Najgorszy cover: Sam Smith – “I Feel Love” (Donna Summer Cover)

„Wzięcie tak kultowej piosenki i przerobienie jej na głos Smitha jest po prostu brutalne (…). Kompletna parodia.” 

Wyróżnienie: „nic nie dorównuje coverowi Sama Smitha” 

Najlepsza piosenka K-Pop: BTS – „Dynamite”

„Piosenka dobrze spełnia swoje zadanie, utrzymując chłopaków wiernie w ich stylu i wizerunku, ale melodia i kompozycja utworu to czysty genialny pop.” 

Wyróżnienie: GFriend – „Mago”

Najlepszy teledysk K-Pop: BLACKPINK & Selena Gomez – „Ice Cream”

„Było wiele teledysków do wyboru, ale „Ice Cream” od BLACKPINK i Seleny Gomez wydawał się naprawdę ważnym crossoverem nie tylko dla młodych kobiet, ale i dla światowej sceny muzycznej. (…) Pomimo tego, że przebywały na oddzielnych kontynentach, girlsband i Gomez potrafiły stworzyć wideo, które było jasne, wesołe i bardzo słodkie.”

Wyróżnienie: Apink – „Dumhdurum”

Najlepszy hit z TikToka: 24kGoldn Featuring Iann Dior – “Mood”

„„Mood” był idealnym kawałkiem do zachęcania wszystkich do tańca i wzięcia udziału w wyzwaniu „Mood”, a wyzwanie zadziałało tak dobrze, ponieważ piosenka w rzeczywistości to prawdziwy banger. Słowa, rytm i wyjątkowy międzygatunkowy urok sprawiły, że utwór wyróżniał się i nie jest więc zaskoczeniem, że singiel był numerem 1, na całym świecie, a w Stanach Zjednoczonych nie tylko trafił na pierwsze miejsce listy Billboard Hot 100, ale także szczyt list przebojów Hot Rock, Alternative i Rap Songs – niesamowity wyczyn.”

Wyróżnienie: Fleetwood Mac – „Dreams”

Najgorszy hit z TikToka: Jawsh 685 & Jason Derulo – “Savage Love” (Laxed – Siren Beat)

„Można tolerować oryginalne „Savage Love” nowozelandzkiego producenta Jawsh 685, ale sztuczna przeróbka z walczącym o to by nadal być popularnym Jasonem Derulo była po prostu żenująca. Fakt, że Derulo pierwotnie zapowiadał piosenkę, nawet nie mając legalnego pozwolenia na samplowanie powinien wskazywać, że bardziej interesował się zdobyciem gwarantowanego przeboju niż stworzeniem czegokolwiek, co naprawdę zapadnie w pamięć.”

Wyróżnienie: „można wymienić wielu, ale nic nie dorównuje nonsensowi tej piosenki” 

Najlepszy album do chillowania wydany w pandemii: Taylor Swift – “Folklore”

„Niezaprzeczalnie najbardziej pełny pasji i współczucia album Swift. Artystka ewoluowała w tym roku (…). Rezultat zadziałał niewiarygodnie dobrze dzięki kilku świetnym tekstom i surowej, ale dobrze przygotowanej produkcji oraz, tak, pandemii, która pozwoliła słuchaczom poczuć się częścią jej historii.”

Wyróżnienie: Fiona Apple – „Fetch The Bolt Cutters”

Najlepszy album do tańczenia wydany w pandemii: Jessie Ware – „What’s Your Pleasure?”

„W tym roku Ware wróciła do swoich korzeni i mamy tutaj nie tylko hołd dla disco, ale album, który po prostu ucieleśnia wszystkie aspekty funku, rocka i soulu lat 70-tych. Album zanurzony w tamtej epoce jest tak chytrze wyprodukowany, że brzmi nowocześnie, a czasem nawet futurystycznie. Podczas gdy album Duy Lipy (wymieniony poniżej jako wyróżnienie) „Future Nostalgia” próbował zrobić to samo i również się udało, ale tutaj to wiek i dojrzałość Ware sprawia, że ​​muzyka jest po prostu trochę lepsza.”

Wyróżnienie: Dua Lipa – „Future Nostalgia”

Najgorszy singiel, od którego nie można uciec: Maroon 5 – „Memories”

„Ten utwór z końca 2019 roku po prostu nie chciał odejść. „Memories” to w zasadzie tekst napisany przez pierwszoklasistę, z oczywistym, banalnym sentymentalizmem. (…) Zaufaj mi, po pierwszym przesłuchaniu masz już tego dość.”

Wyróżnienie: 6ix9ine Featuring Nicki Minaj – „Trollz”

Najgorszy album na świecie: Justin Bieber – „Changes”

„Oprócz „Intentions”, album ten jest pełen niepotrzebnych, średnich piosenek. Bieber śpiewa, robi sztuczki wokalne i stara się bezpiecznie pokazać swoją „uliczną” stronę. To nie działa (…) dlatego, że muzyka jest niskiej jakości i brakuje jej inspiracji.”

Wyróżnienie: Ariana Grande – “positions”

Przełomowy producent muzyczny: SG Lewis 

„Pracując z takimi artystami jak Victoria Monet, Rhye i Sinead Harnett Lewisowi udało się włączyć swój styl w hitach tworzonych dla innych artystów. Jego styl to świeże retro i z pewnością zobaczymy mnóstwo znanych artystów z licznymi przebojami zwracających się do niego z propozycją współpracy, gdy on sam w końcu osiągnie sukces.”

Przełomowy artysta: Elderbrook

„Wraz z wydaniem swojego debiutanckiego albumu „Why Do We Shake In The Cold?” jesteśmy świadkami, jak uzdolniony muzyk nie tylko prezentuje swoje ambicje, ale także swój międzygatunkowy talent. Elektronika może i jest jego domem, ale w głębi serca jest piosenkarzem i autorem tekstów (…). Artysta ma przed sobą świetlaną przyszłość i nie możemy się doczekać, aż otrzyma tytuł wielką gwiazdą, na jaki zasługuje.”

Najciekawsza współpraca: Lady Gaga & Ariana Grande – „Rain on Me”

„Połączenie Gagi i Grande stworzyło coś wyjątkowego, coś nieoczekiwanego i coś całkowicie kampowego. „Rain On Me” może nie jest najbardziej zapadającym w pamięć utworem, ale zapamiętamy go, ponieważ dwie kobiety, które zdefiniowały lata 2010 połączyły siły i stworzyły przebój, który był sprzeczny ze wszystkim, czego oczekiwalibyśmy od nich i to zadziałało!”

Najbardziej irytująca współpraca: Justin Bieber & Ariana Grande – „Stuck With You”

„Podczas gdy „Rain On Me” był w znacznej części triumfem, „Stuck With You” był naprawdę jedną z najnudniejszych kolaboracji w historii. Jasne, że powstało przy okazji pandemii, ale ta piosenka prowadzi dosłownie donikąd. Wydaje się, że Bieber i Grande zaniżają swoje wokale, jakby celowo próbowali wywołać melancholijny nastrój. To by zadziałało, gdyby piosenka rzeczywiście była chwytliwa i lepiej wyprodukowana. (…) Nie jest to „Endless Love” ani nawet „Señorita” – to sentymentalne śmieci.”

Najmniej zasłużona nominacja do Grammy: Justin Bieber – „Yummy” w kategorii Pop Vocal Performance

„Naprawdę? „Yummy”. Nie można tutaj nic więcej napisać. Głupia piosenka, słaby wokal.”

Największe pominięcia w nominacjach do Grammy: Selena Gomez – “Lose You To Love Me” i The Weeknd – “Blinding Lights” w kategorii Record of The Year 

„Wybór, który po prostu nie ma żadnego sensu, to niezaliczenie żadnego z tych utworów do kategorii Record Of The Year. „Blinding Lights” jest Record Of The Year i nawet jeśli by nie wygrał, zasługiwał na wyróżnienie. Natomiast z „Lose You To Love Me” Gomez zaserwowała asa zarówno krytykom jak i fanom i nie ma absolutnie żadnego usprawiedliwienia, aby usprawiedliwić ponowne zignorowanie jej przez Grammy.”

Artystki którym wszystko przychodzi z trudem: Demi Lovato i Katy Perry

„Po prostu zbyt bardzo starają się kontynuować to, co kiedyś zrobiły i nie ewoluowały w sposób, który wydaje się organiczny dla publiczności. Nie oznacza to, że udają, po prostu z jakiegoś powodu oderwaliśmy się od nich pomimo naszego ciągłego zainteresowania nimi.”

Artystka, która sprawia wrażenie, że wszystko idzie jej łatwo: Taylor Swift

„W tym roku pojawiła się inna Taylor Swift i nam się to podoba. Nie próbuje nikomu niczego udowadniać i robi co tylko zechce… nieważne co. Choć może i haruje jak wół, to sprawia, że ​​wygląda to wszystko na łatwe, ponieważ jest w tym pasjonatką.”

LUVPOP Awards 2020: Nasi czytelnicy wybrali najlepszych wykonawców, albumy, piosenki i teledyski 2020 roku [WYNIKI]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here