Lanberry w trakcie trwającej zaledwie 5 lat ogólnopolskiej muzycznej kariery konsekwentnie podąża swoją drogą i udowadnia, że nie bez powodu zaliczana jest do pierwszej ligi polskiego mainstreamu. Na swojej płycie „Co gryzie panią L.?” wokalistka daje jasno do zrozumienia, że to, co sztuczne i toksyczne, zostawiła dawno za sobą. Czas na zupełnie nową odsłonę Lanberry. 

Minęło już 5 lata od momentu, w którym Lanberry swoim debiutanckim singlem „Podpalimy Świat” dała się poznać szerokiej publiczności, a świat muzyki pop natychmiast otworzył się dla niej otworem. W międzyczasie charyzmatyczna i tajemnicza wokalistka zdążyła wydać 2 studyjne albumy, wygenerowała kilka radiowych przebojów (m.in. „Piątek”, „Gotowi na wszystko”, „Ostatni most” czy „Nie Ma Mnie”), pozyskała spore grono fanów oraz zebrała efekty swojej pracy w postaci szeregu nagród i wyróżnień. Natomiast teraz powraca jako w pełni świadoma i dojrzała artystka, która w międzyczasie przeszła osobistą przemianę, wyszła poza bezpieczne schematy eksploatując nowe terytorium, a to wszystko zaowocowało najbardziej dojrzałym i autentycznym krążkiem w karierze.

Absolutna perła to przeszywające na wskroś „Tracę”, które jest nie tylko jednym z najlepszych tegorocznych polskich utworów mainstreamowych czy momentów na krążku, ale także jedną z najlepszych pozycji w całej dyskografii Lanberry. Ten surowy singiel balansujący na granicy popu i alternatywy owiany nowoczesną produkcją, z wyraźnie zaznaczonym monumentalnym refrenem to także namacalne odważne wyjście poza sferę muzycznego komfortu artystki, które można uznać za swoisty flirt z ciemniejszą i głębszą sferą pop-u („Jak nieba błękit, deszcz i grad/Jestem ponad tym co budzi strach/Za dużo wiem, za mało mam„). Natomiast drugi singiel „Plan Awaryjny” to doskonały tzw. popowy banger gdzie dostajemy szeroką paletę muzycznych barw z prawdziwym wirem emocji. Lanberry w takiej wersji jest niesamowicie apetyczna, a pulsujący beat wzmocniony charakterystycznym ciepłym, charakterystycznym wokalem i niesłychanie ciekawą produkcją sprawiają, że trudno o nim zapomnieć.

Do innej kategorii muzycznych wypieków zaliczymy emocjonalną, owianą nutą dramaturgii kompozycję „Usłysz Mnie” naszpikowaną solidną porcją muzycznej wrażliwości artystki. Ta eteryczna, surowa ballada zbudowana na minimalistycznej produkcji przenika zmysły i serce na wskroś za sprawą bagażu emocjonalnego niesionego przez tekst. Wspomniana kompozycja to wyciskacz łez, w której jak nigdy wcześniej wokalistka otwiera się przed odbiorcą wyśpiewując o swoich przeżyciach.(„Myślałam, że zniknę, że zgasnę, oj/Tak łatwo oddałam to, co we mnie jasne/Ostatkiem sił biorę głęboki wdech/Teraz już wiem, że płonę, nie zgasnę„).

W spokojniejszym klimacie utrzymane są kompozycje „Zimowy Sen” oraz „Bez Końca”. Pierwszy z nich czaruje i kołysze w takt dźwięków muśniętych nostalgią, a kluczową rolę odgrywać będzie tutaj autentyczny, głęboki tekst oraz nośna orkiestrowa aranżacja. Jest to także doskonałe zwieńczenie całej płyty („Gdy świat płonie/Spokojnie/Oddalam się/Gdy świat płonie/Ja kończę/Zimowy sen„). Natomiast o atucie kawałka „Bez Końca” świadczy relaksująca linia melodyczna i zapadający w głowie spokojny refren. Kompozycje te stanowią obraz bardziej dojrzałej wersji artystki, a co najważniejsze nie są skrupulatnym odwzorowaniem jej dotychczasowej twórczości.

Album ma w zanadrzu jeszcze jeden atut, bowiem posiada niewykorzystany potencjał na wygenerowanie w bliskiej przyszłości co najmniej kilka radiowych hitów. Energetyczna petarda zostaje odpalona z momentem nadejścia okraszonego mocnym beatem i dopełnionym obłędną produkcją balansującą w klimacie elektroniki i trapu singla „Tylko Tańczę”. Kompozycja posiada niebywale zapętlający refren przyprawiając o energetyczny zawrót głowy i przy dobrej promocji ma szanse na spory komercyjny sukces („Ja tylko tutaj tańczę/Nie zostaję tu na zawsze/Dobrze bawię się/Póki robię to, co chcę/Nikogo nie udaję„).

Podobnie wygląda sytuacja także w przypadku lekko nostalgicznego utworu „Mirabelki”, który najprawdopodobniej został wybrany na kolejny już 4 singiel z płyty. To jeszcze nie koniec chwytliwych, o sporym natężeniu przebojowości numerów, które można odnaleźć na krążku „Co gryzie panią L.?”. Na uwagę zasługują zadziorny i tętniący życiem numer „Nocny Sport”, bujające i nieszablonowe „Kamikadze”, czy energetyczny „Pustosłów”. Każdy z nich sprawdziłby się idealnie w roli kolejnego singla promującego materiał.

Na uwagę zasługuje zarówno warstwa liryczna albumu, jak i produkcyjna za którą odpowiadają takie nazwiska jak Bartosz Dziedzic („Mirabelki”, „Kamikadze”; znany ze współpracy m.in. z Arturem Rojkiem, Moniką Brodką i Dawidem Podsiadło), Dry Skull, Mikołaj Trybulec i Mimi Wydrzyńska z Linii Nocnej („Pustosłów”), Maciej Wasio, Paweł Krawczyk, Olaf Deriglasoff oraz duet Kumór i Buczkowski. Tym bardziej należy docenić, że Lanberry kolejny raz nie bała się wziąć spraw w swoje ręce i jest współautorką całego materiału.

Z „Co gryzie panią L.?” płynie obraz Lanberry spokojniejszej, o wiele bardziej zmysłowej, uwolnionej. Artystka jak zawsze chętnie bawi się konwencjami, puszczając oko do klimatów lat 80. i 90. Na jej najnowszym albumie nie zabrakło zarówno hitów rozgrzewających parkiet, jak i melancholijnych ballad. Materiał to szeroka paleta emocji, barw i zmysłów oraz niesamowicie celnych obserwacji. Artystka nowym materiałem jeszcze odważniej otwiera furtkę do intymnych sfer muzycznej wrażliwości i zabiera w podróż, podczas której szeroko eksploatuje nowe muzyczne terytorium. Płyta brzmi dokładnie tak, jak można było się tego spodziewać już po odsłuchaniu singli – kolorowo i różnorodnie. Idealnym zwieńczeniem wydają się być słowa samej artystki „to w sumie bardzo intymna podróż, bo chcę opowiedzieć coś o sobie. Chcę przekazać w dźwiękach, słowach i obrazach, kim jest pani L. Kim jest Lanberry.”. Finalnie zamierzony efekt został osiągnięty bowiem otrzymaliśmy autentyczną opowieść skompresowaną do kilkudziesięciu minut, w trakcie których Lanberry pokazuje swoją muzyczną dojrzałość przy okazji ugruntowując swoją pozycję na polskiej scenie muzycznej.

Ocena:

8/10

Lanberry powróciła z nową płytą! Posłuchaj w całości albumu „Co gryzie Panią L?” [streaming-party]

Lanberry podgrzewa atmosferę przed premierą albumu „Co gryzie Panią L?”. Zobacz prapremierowe wykonania singla „Kamikadze” i hitu „Plan Awaryjny”

Nowy singiel Lanberry już dostępny! Zobacz klip do wakacyjnego przeboju wokalistki „Plan Awaryjny”

Lanberry oficjalnie ogłosiła wszystkie szczegóły nowej płyty. Sprawdź okładkę, tracklistę i datę premiery albumu „Co gryzie panią L?”

Lanberry wypuściła nowy singiel. Zobacz teledysk do kompozycji „Tracę”!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here