Nie milkną echa głośnego skandalu z udziałem amerykańskiego producenta Harvey’a Weinsteina. W wywiadzie dla MTV News Lana Del Rey została zapytana o to, czy fragment jednej z jej piosenek odnosi się do współzałożyciela studia filmowego Miramax.

Amerykański portal TMZ kilka dni temu opublikował sugestię wskazującą na to, iż jedna z piosenek Lany – ‚Cola’ – odnosi się do osoby amerykańskiego producenta. Mowa oczywiście o fragmencie tekstu, w którym – w pierwotnej jego wersji – miało padać imię Weinsteina: “Harvey’s in the sky with diamonds and it’s making me crazy / All he wants to do is party with his pretty baby.” And “I know your wife, and she wouldn’t mind.” (wedle źródła bliskiego Page Six tekst uległ lekkiej zmianie – z Harvey’s na He’s – po interwencji producenta).

Podczas swojego ostatniego wywiadu wokalistka została zapytana przez dziennikarkę MTV o tajemnicze nawiązanie do Weinsteina w ‚Coli’.

Wydaje mi się, że kiedy pisałam ten utwór miałam w głowie typ postaci ala Harvey Weinstein czy Harry Winston. Wyobraziłam sobie obraz życzliwych, obdarowanych diamentami gwiazd ekranu, coś w stylu Citizen Kane. Nie jestem pewna.” wyznała wokalistka. „Myślałam, że to było zabawne w tamtym momencie, ale oczywiście teraz myślę, że to smutne. Wspieram kobiety, które wyszły z ukrycia. Myślę, że są bardzo odważne, że to zrobiły.” dodała Lana.

Lana została zapytała także o to, czy wobec ostatnich zdarzeń planuje występy na żywo z ‚Colą’ w przyszłości. Okazuje się, że wokalistka planuje skierować ten utwór na muzyczną ’emeryturę’ i nie będzie go grała już na żywo.

Oczywiście nie czuję się z tym teraz dobrze (z wykonywaniem ‚Coli’ na żywo – przyp.). Bez dwóch zdań. To jedyna właściwa rzecz do zrobienia.” odpowiedziała Lana.

Recenzję ostatniego albumu Lany – ‚Lust for Life’ – możecie przeczytać TUTAJ.


P!NK ‚Beautiful Trauma’: stabilna podróż po bezpiecznych ścieżkach popu [RECENZJA]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here