Nie jest łatwo przy czternastym albumie zaskoczyć muzyczną metamorfozą. Kylie przy ‚Golden’ manewruje w kierunku swojskiego Nashville przybierając tym razem kostium utkany z dźwięków muzyki country. I choć jest to trasa przyzwoita oraz starannie zaplanowana, to już po kilku kilometrach nuży i męczy.


Każdy artysta w pewnym momencie swojej kariery decyduję się na zmianę bezpiecznej i wydeptanej przez siebie artystycznej ścieżki. Nie inaczej jest w przypadku Kylie Minogue, która dotychczasową dyskografią wielokrotnie udowadniała, że pojęcie zmiany nie jest jej obce. Płyta ‚Golden’ stanowi nowe otwarcie, pewnego rodzaju eksperyment w dyskografii 49-letniej Australijki – tym razem Minogue wzięła bowiem na tapetę klasyczne brzmienia country. Produkcja, za którą odpowiada Sky Adams jasno nakreśla kierunek, który tym razem obrała główna zainteresowana: gitarowe brzdęki, popowe melodie okraszone country, lirycznie (po raz kolejny!) Kylie będzie natomiast krążyć będzie wokół spraw uczuciowo-sercowych.

W otwierających album kawałkach – wybranym na lead-singiel ‚Dancing’ oraz jego następcą ‘Stop Me from Falling’ (tutaj można usłyszeć nawet banjo!) – z pewnością dość łatwo i szybko można się rozmarzyć. To zresztą najmocniejsze i najbardziej obiecujące  punkty na ‚Golden’, w przyjemny sposób mieszające pop z domieszką country, mimowolnie wpadające w ucho. Dobrze wypada również zuchwałe i porywające połączenie nowoczesnych popowych dźwięków z antemicznym country – kompozycje w postaci tytułowego ‘Golden’, ‘A Lifetime to Repair’ czy ‘Sincerely Yours’ to kawałki, do których jeszcze kiedyś będzie chciało się wracać. 

Niestety na pozostałej części ‘Golden’, aż roi się od utworów pełniących rolę słodkich zapychaczy. Do tej grupy należą chociażby  ociekające lukrem ‚One Last Kiss’ i ‚Love’, rażące swoją banalnością i wtórnością. Większość kompozycji – pomimo całej swojej produkcyjnej poprawności – realizuje dość utarte i mało ekscytujące schematy, które skutecznie wyłączają stan czujności już po pierwszych minutach. Na tle pozostałego materiału Kylie, która niejednokrotnie muzycznie przecież tak bardzo zaskakiwała, znaczna część propozycji z ‚Golden’ wypada najzwyczajniej w świecie blado. W większości z nich na próżno szukać jakiejkolwiek przebojowości czy zdolności odróżniającej, a wykorzystanie bardzo podobnych zabiegów melodycznych i produkcyjnych sprawia, że 75% 54-minutowego materiału zlewa się w jedną wielką całość (pamiętacie jeszcze jak brzmi ‚Shelby 68’ albo ‚Low Blow’?). Nie zachwyca również spokojne balladowe wydanie Kylie w kompozycji ‘Music’ To Sad Without You’ nagranej z Jackiem Saviorettim. Jedna wielka starannie przygotowana sztampa.

Nadzieją w tunelu jest umieszczony na wersji deluxe krążka (!) emanujący seksualnością kawałek ‘Lost Without You’. Kylie w takiej wersji jest totalnie do zjedzenia – w dobrze znany sobie sposób przejmuje kontrolę, ociekając przy tym zmysłowym i wciągającym beatem szybko przedostającym się do podświadomości. Hipnotyzujący, charakterystyczny refren oraz ciekawa od samego początku produkcja sprawia, że to właśnie dopiero przy 13-tym utworze chciałoby się krzyknąć: ‚Kylie, chcemy więcej, uwodź nas dokładnie w ten sposób, nie przestawaj!”.

lead_960_540

W okresie między nową erą a świątecznym wydawnictwem ‚Kylie Christmas’ u księżniczki australijskiego popu dużo się działo: walka o odzyskanie poczucia pewności siebie i swobody twórczej, owocna podróż do Nashville, finalnie zmiana wytwórni. Wszystko to w dużym stopniu swoje ujście miało w nietypowym dla Kylie materiale, jaki znalazł się na ‚Golden’. Metamorfoza choć interesująca, to jednak nie do końca przekonująca.

W podróży do Nashville zagubiono bowiem gdzieś ten koloryt i podniecającą muzyczną nietuzinkowość, którą przez lata tak bardzo czarowała nas doskonała Kylie. Szablonowa poprawność materiału i przewidywalność w każdym jego calu to największy problem ‚Golden’ – już po kilku minutach od rozpoczęcia trasy singlowym ‚Dancing’ zdajesz sobie sprawę dokąd dojedziesz za kilkadziesiąt minut. I bynajmniej nie jest to najbardziej ekscytujące miejsce na mapie amerykańskiego country. 

4.8/10