Wątpliwości nie budzi to, że ostatni rok  komercyjnie nie należał do udanych dla Katy Perry. Era ‚Witness’ nie powtórzyła sukcesów odnoszonych przez 33-latkę w latach ubiegłych, zaś single promujące krążek nie spotkały się z tak ciepłym przyjęciem publiczności, co poprzednie kawałki gwiazdy. Autorka hitu ‚Roar’ wyznała, że rok 2017 był dla niej sporym wyzwaniem.


luvpop_700x200

KLIKNIJ i SPRAWDŹ WIĘCEJ!


W najnowszym wywiadzie 33-letniej piosenkarki dla Glamour Magazine został poruszony temat raczej średnio-zadowalających komercyjnych wyników Perry w trakcie ostatniego roku. Katy nie kryje tego, że ostatni rok był dla mniej niezbędnym doświadczeniem w życiu zawodowym. 

Ostatni rok miał na celu zabicie mojego ego, co było zresztą niezbędne dla mojej kariery. Miałam wiele oczekiwań na końcu 2015 roku, a pod koniec 2016 nie były spełnione. To był pierwszy raz od dłuższego czasu, gdy coś nie poszło po mojemu. Wydaje mi się, że to wszechświat mnie testował mówiąc: „Zobaczymy, czy naprawdę kochasz samą siebie”.’ wyznała piosenkarka w ostatnim wywiadzie.



„To było wymagające, bo nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo polegałam na akceptacji z zewnątrz. Wydawało mi się, że tak nie jest, ale kiedy spadasz choć trochę z góry, zdajesz sobie sprawę, że pogoda jest lepsza na jej szczycie. To było mi bardzo potrzebne, żeby przejść przez to wszystko. Ludzie nie utożsamiają się z kimś, kto jest perfekcyjny albo cały czas odnosi sukcesy. Nie możesz zawsze siedzieć na szczycie góry.” dodała Katy.

Wydany w czerwcu ubiegłego roku krążek ‚Witness’ niewątpliwie nie spotkał się z równie ciepłym przyjęciem ze strony publiki, co poprzednie albumy 33-letniej Katy Perry. Po ponad sześciu miesiącach od momentu swojej premiery piąty studyjny krążek wokalistki nie przekroczył jeszcze progu 1 miliona sprzedanych kopii.