Już w najbliższą niedzielę odbędzie się największe amerykańskie sportowe święto, czyli finał rozgrywek Super Bowl. W przerwie między meczem – znanej szerzej jako Pepsi Halftime Show – swoje widowisko zaprezentuje tym razem piosenkarz Justin Timberlake. Podczas specjalnej konferencji prasowej 37-letni artysta zdradził szczegóły dotyczące tego wydarzenia.


luvpop_700x200

KLIKNIJ i SPRAWDŹ WIĘCEJ!


Justin Timberlake, który właśnie zaprezentował swój kolejny album studyjny ‚Man Of The Woods’ (posłuchaj go klikając tutaj) pojawił się 1 lutego na konferencji prasowej zorganizowanej przez NFL. Wokalista udzielił odpowiedzi na kilka pytań dotyczących jego wyczekiwanego koncertu.

Timberlake odpowiedział wprost na pytanie, które od chwili ogłoszenia go headlinerem show zadawali sobie wszyscy, czyli dotyczące tego kto będzie towarzyszył mu na scenie podczas jutrzejszego wieczoru. Tradycją bowiem jest, że artysta, który prezentuje swoje widowisko podczas przerwy w finale rozgrywek o mistrzostwo futbolu amerykańskiego zaprasza na scenę innego popularnego muzyka. Od miesięcy spekulowano, że na scenie obok wykonawcy przeboju ‚Filthy’ pojawią się jego dawni koledzy z zespołu ‚N Sync lub Janet Jackson, z którą Justin miał już okazję wystąpić podczas Halftime Show w 2004 roku. Amerykański piosenkarz zdradził jednak, że podobnie jak Lady Gaga w zeszłym roku, wystąpi sam.

„Żeby być szczerym – miałem mnóstwo pomysłów na specjalnych gości. Dużo o tym rozmawialiśmy. Jest cała lista – myślę, że Vegas miało wiele szans, tak słyszałem. Od ‚N Sync przez Jay’a – Z, Chrisa Stapletona do Janet, ale w tym roku jestem podekscytowany – mój zespół, the Tennessee Kids, to oni będą moimi specjalnymi gośćmi i nie mogę się doczekać, aby zagrać na tej scenie. Będzie dużo zabawy” zapowiedział Timberlake.

Przypomnijmy, że do tej pory największą widownię przed telewizorami zgromadziła Katy Perry w 2015 roku. Show wokalistki obejrzało wówczas 120,7 milionów widzów. Drugie miejsce należy do Lady Gagi, która przyciągnęła 117,5 milionów osób.