Justin Bieber postanowił stanąć w obronie Chrisa Browna. Gwiazdor skrytykował zachowanie ze strony innych artystów, którzy nie chcą współpracować z Brownem, z powodu jego historii z przemocą wobec kobiet.

Kanadyjczyk opublikował na Instagramie post, w którym porównuje swojego przyjaciela do muzycznych legend Michaela Jacksona i Tupaca. Jak można przeczytać pod zamieszczonym pod zdjęciem opisem, Justin twierdzi, że dopiero po śmierci Chrisa ludzie zaczną doceniać jego talent i zatęsknią za jego muzyką, tak samo jak tęsknią za twórczością tych dwóch ikon.

„Każdy czeka, aż ludzie umrą aby dać im uznanie na jakie zasługują. Mówię to teraz, gdy Chris Brown odejdzie po długim, spełnionym życiu, będziecie tęsknić za tym, co mieliście przed sobą przez cały czas… zaufajcie mi, zobaczycie. Ludzie, którzy pomijają talent tego człowieka z powodu popełnionego przez niego błędu muszą się przewartościować! Kocham cię Chris.”

 

„Błąd”, do którego odwołuje się Bieber to napaść i pobicie w 2009 roku ówczesnej dziewczyny Chris Browna – Rihanny. Obecnie 29-letni piosenkarz jest także przedmiotem toczącego się procesu w sprawie domniemanego gwałtu w Paryżu.

Justin Bieber i Chris Brown współpracowali ze sobą wielokrotnie na przestrzeni lat. Największym sukcesem okazał się nagrany w 2011 roku singiel „Next to You”. Kilka dni temu ujawniono także, że Biebs wystąpi jako gość na nowym albumie Browna „Indigo”.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here