Ostatnie dni z pewnością należą do ekscytujących dla fanów Halsey. Artystka już jutro wypuści swój kolejny premierowy singiel – „Graveyard”, a także prawdopodobnie zdradziła w enigmatyczny sposób tytuł… kolejnego krążka.

Ostatnia era Amerykanki „Hopeless Fountain Kingdom” okazała się być ogromnym sukcesem komercyjnym – płyta dotarła m.in. do 1 miejsca zestawienia najlepiej sprzedających się albumów m.in. w USA oraz Australii. Wydawnictwo wygenerowało takie przeboje jak „Now or Never” czy „Bad at Love”. Również 2 najnowsze single wokalistki „Without Me” oraz „Nightmare” cieszyły się dobrą opinią wśród słuchaczy. Na uwagę zasługuje szczególnie „Without Me”, który okazał się wielkim przebojem docierając do m.in do szczytu zestawienia Billboard Hot 100, a także podbił radiowe listy przebojów na całym świecie.

Fani Halsey od kilku dni żyją odliczaniem dni do premiery nowego singla wokalistki. Jego finał – zaplanowany na jest jutro tj. 13 września. To właśnie wtedy do sieci ma trafić premierowy utwór Amerykanki „Graveyard”. Teraz aby jeszcze bardziej podgrzać atmosferę amerykańska wokalistka rozesłała do wybranych fanów drogą mailową i listownie enigmatyczne wiadomości, z których można wywnioskować tytuł jej nowego albumu, który najprawdopodobniej będzie zatytułowany „Manic”. Artystka umieściła także wspomniany napis na swoich mediach społecznościowych.

„Cześć, nazywam się Ashley. Bardzo miło Cię spotkać” napisała wokalistka w wiadomościach do fanów.

To jednak nie koniec doniesień bowiem dociekliwi fani znaleźli potwierdzenie tej teorii w ostatnim teledysku do singla „Nightmare”. W klipie na jednym z ujęć wokalistka trzyma tabliczkę, na której widnieje enigmatyczny napis „10-2019” co prawdopodobnie możemy odczytać jako datę premiery wydawnictwa czyli październik tego roku. Co więcej na tym samym kadrze znajdziemy też litery „CA MNI”, z których można ułożyć słowo „Manic”.

Informacje te należy jednak przyjmować z odrobiną ostrożności – nie zostały one jeszcze potwierdzone otwarcie przez wytwórnię wokalistki lub przez samą artystkę.

Lana Del Rey „Norman Fucking Rockwell!”: triumfalny powrót na tron muzycznej wizjonerki [RECENZJA]

Przypomnijmy, że jakiś czas temu Halsey potwierdziła informacje o tym, że nowy album ujrzy światło dzienne jeszcze w tym roku. Cały artykuł znajdziecie TUTAJ.

„Nadchodzący album, na którym nie znajdzie się singiel „Nightmare” – „ma gniew, zdradę i zamieszanie, ale jest bardziej osobisty, niż zamierzałam. Zamierzałam pisać o otaczającym  świecie lecz zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę wiem tylko o mnie… Ten album jest mniej dystopijnym światem fantasy i bardziej przypomina rzeczywistość czyli to o czym teraz myślę:„że świat jest do bani” zdradziła artystka podczas eventu Capitol Congress.

„Tworzenie tego albumu było dla mnie lekcją wybaczania sobie” – napisała na Twitterze. „Bycia dumnym i życzliwym dla siebie, pomimo tego, jak bardzo ten świat chce byś znienawidził samego siebie. Mam nadzieję, że gdy krążek w końcu znajdzie się w twoich rękach, przyniesie ci ten sam spokój. Ale nie jest to cichy spokój. Jest głośny” napisała Halsey.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here