Tego nikt się nie spodziewał. Walijska piosenkarka Duffy, której hity podbijały listy przebojów w 2008 roku powróciła na Instagrama, by wyjawić szokującą prawdę, dlaczego nagle zniknęła z show-biznesu.

W 2008 roku, Duffy była jedną z największych gwiazd muzyki. Za sprawą albumu „Rockferry” otrzymała nagrodę Grammy w kategorii Best Pop Vocal Album, a singiel „Mercy” zapewnił jej rozpoznawalność na całym świecie. Po wydaniu drugiego krążka „Endlessly” w 2010 roku, Duffy zniknęła. Dopiero teraz, po dziesięciu latach, wokalistka zebrała się na odwagę, by opowiedzieć, co było powodem jej decyzji i co się z nią działo. Wpis na Instagramie poruszy każdego!

„Możecie sobie tylko wyobrazić, ile razy myślałam o napisaniu tego. O sposobie, w jaki to zrobię, jak się będę po tym czuła. Cóż, nie do końca jestem pewna, dlaczego teraz jest na właściwy czas. (…) Wielu z was zastanawia się, co się ze mną stało, gdzie zniknęłam i dlaczego. Skontaktował się ze mną pewien dziennikarz. Znalazł sposób, aby się ze mną skontaktować, a ja opowiedziałam mu o wszystkim zeszłego lata. Był uprzejmy, a ja czułam się cudownie, mogąc wreszcie mówić. Prawda jest taka i proszę, zaufajcie mi, że teraz wszystko jest w porządku, że jestem bezpieczna, ale zostałam zgwałcona, odurzona narkotykami i przez kilka dni byłam uwięziona. Oczywiście, przetrwałam to. Wracanie do siebie zajęło trochę czasu. Nie ma łatwego sposobu, by o tym powiedzieć. Ale mogę Wam powiedzieć, że w ciągu ostatniej dekady, przez tysiące dni chciałam poczuć ponownie w moim sercu słońce. To, które teraz świeci. Zastanawiacie się, dlaczego nie zdecydowałam się na użycie swojego głosu, by wyrazić ból? Nie chciałam pokazywać światu smutku w moich oczach. Zadawałam sobie pytanie, jak mogę śpiewać z serca, jeśli jest ono złamane? I powoli się rozpada. W najbliższych tygodniach opublikuję wywiad. Jeśli macie jakieś pytania, chciałabym udzielić na nie odpowiedzi, jeśli będę mogła. Czuję miłość i szczere uznanie dla waszej dobroci, jakim mnie obdarzaliście na przestrzeni lat. Byliście przyjaciółmi i chcę wam za to podziękować” – napisała.

Wyświetl ten post na Instagramie.

You can only imagine the amount of times I thought about writing this. The way I would write it, how I would feel thereafter. Well, not entirely sure why now is the right time, and what it is that feels exciting and liberating for me to talk. I cannot explain it. Many of you wonder what happened to me, where did I disappear to and why. A journalist contacted me, he found a way to reach me and I told him everything this past summer. He was kind and it felt so amazing to finally speak. The truth is, and please trust me I am ok and safe now, I was raped and drugged and held captive over some days. Of course I survived. The recovery took time. There’s no light way to say it. But I can tell you in the last decade, the thousands and thousands of days I committed to wanting to feel the sunshine in my heart again, the sun does now shine. You wonder why I did not choose to use my voice to express my pain? I did not want to show the world the sadness in my eyes. I asked myself, how can I sing from the heart if it is broken? And slowly it unbroke. In the following weeks I will be posting a spoken interview. If you have any questions I would like to answer them, in the spoken interview, if I can. I have a sacred love and sincere appreciation for your kindness over the years. You have been friends. I want to thank you for that x Duffy Please respect this is a gentle move for me to make, for myself, and I do not want any intrusion to my family. Please support me to make this a positive experience.

Post udostępniony przez @ duffy

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here