Polskie media od dwóch dni żyją aferą, jaka wywiązała się podczas tegorocznego Opela w wyniku zachowania producenta muzycznego Donatana. Po serii oświadczeń do całej sytuacji postanowiła odnieść się Cleo, która zachowanie Donatana określiła jako… „ekstrawaganckie poczucie humoru”.


Dla wszystkich niezorientowanych: odpowiedzialny za sukces Cleo 34-latek podczas pozowania na ściance złapał Edytę Górniak za pośladek, co spotkało się ze stanowczą – i słuszną – reakcją ze strony divy, która publicznie spoliczkowała Donatana. Od tego czasu główni zainteresowani wymieniają się publicznymi oświadczeniami, a producent muzyczny nieudolnie próbuje się tłumaczyć ze swojego zachowania.

„Są sytuacje, których nie można ignorować. Mam nadzieję, że ten gest wyznaczy granice, których nie można przekraczać” powiedziała Edyta jednemu z portali po całym wydarzeniu.

„Życzliwa rada na przyszłość Don. Nie od artysty, nie od koleżanki. Od kobiety. Nawet gdybyś miał samczą niekontrolowaną potrzebę pogłaskać po pośladkach ukochaną kobietę w miejscu mocno publicznym – zawsze będzie to niestosowne. Dodatkowo moja postawa w Naszej znajomości nigdy nie dała Ci powodu poczuć w ułamku sekundy, że jestem zainteresowana Tobą jako facetem. Tym bardziej nie dała Ci pretekstu potraktować mnie tak przedmiotowo. Nie specjalnie czekałam na słowo Przepraszam – bo w tym wypadku nie miałoby swojej mocy sprawczej, ale zastanawiać się już ponad 70 h czy powinieneś… Seriously …?” kontynuowała w oświadczeniu.

Kontra ze strony producenta przyszła szybko – Donatan w specyficzny sposób przeprosił Górniak i zasugerował, że cała afera była „ustawiona”, zaś management piosenkarki był wyraźnie zadowolony z rozgłosu.

„Edyto, jeśli poczułaś moją rękę tam gdzie jej nie było, a co gorsza, jeśli poczułaś się niekomfortowo – to faktycznie przepraszam.” zaczął w opublikowanym dzisiaj oświadczeniu Donatan. „Bardzo Cię szanuję jako wokalistkę, dlatego stworzyłem dla Ciebie Andromedę i podarowałem Ci ten kawałek na płytę. Cała Twoja publiczna akcja facebookowa jest dla mnie niezrozumiała. Moja rozmowa z Twoim managementem po Opolu to, cytuję, „super skradliśmy Opole”. Ustaliliśmy, że działamy tylko w sposób dobry, pozytywny z uśmiechem. Zresztą rozmawialiśmy i sms’owaliśmy o tym od paru dni…” dodał. „Do Opola też przyjechałem ze względu na Wasze zaproszenie. Czuję się teraz wykorzystany – widząc zainteresowanie mediów chcesz zrobić ze mnie wroga publicznego. Nie chcę z Tobą wojować. Tylko Tobie mogą służyć kolejne artykuły i atencja mediów. Nie jestem człowiekiem konfliktowym, pojednawczo wyciągam do Ciebie rękę.” zakończył Donatan.

Do całej sytuacji odniosła się kilka godzin temu Cleo, główna podopieczna Donatana, która zachowanie Donatana tłumaczy…. ekstrawaganckim poczuciem humoru. Polska wokalistka dodała również, że wydaje jej się, że „to było ustawione”.

Donatan ma ekstrawaganckie poczucie humoru i styl bycia” napisała na Facebooku Cleo. „Do tego wydaje mi się, że to było ustawione. Tak przynajmniej to wygląda” dodaje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here