Po przełomowym dla kariery „Hot Pink”, Doja Cat zaprezentowała „Planet Her”. Jej pierwszy tak poważny i tak wyczekiwany projekt może być kolejnym krokiem do ostatecznego przypieczętowania jej miejsca w konstelacji najjaśniejszych gwiazd rapu. 

Od samego początku ery, raperka przekonująco i konsekwentnie kreuje stworzony przez siebie, fikcyjny świat – tytułowe Planet Her (coś na czym poległa w ostatnim czasie m.in. Lady Gaga). Już pierwsze dźwięki jej nowego albumu sprawiają, że czuję się jakbym wkraczała do tajemniczej krainy. Otwierające album „Woman” spokojnie traktować można jako oficjalny hymn Planet Her. Piosenka łączy ze sobą feministyczny przekaz z typowym przebojowo-sensualny charakterem muzyki Dojy. „Naked” zgrabnie kontynuuje muzyczne motywy z „Woman”, przy okazji w frywolny sposób podejmując temat erotyzmu i kobiecej seksualności – jednych z głównych wątków „Planet Her”, przewijających się również na jednym z moich ostatnich ulubieńców, „Need To Know”.

Doja to obecnie największy kameleon sceny muzycznej, który z powodzeniem odnajduje się w różnych stylach i formach. Na „Planet Her” raperka prezentuje skrawek swojej wszechstronności, bawiąc się i eksperymentując, jednocześnie zachowując spójność i dobrą jakość. Jej najnowszy album jest zgrabną mieszanką zaprezentowanych przez nią wcześniej muzycznych możliwości. „Planet Her” nie wprowadza rewolucji, ale za to skutecznie czerpie z obecnych trendów.

Doja już wcześniej pokazała, że bardzo dobrze wychodzą jej wolniejsze rap-ballady i melancholijne kawałki r&b. Fani hitu „Streets”, promującego jej poprzednie wydawnictwo „Hot Pink”, powinni koniecznie sprawdzić „Been Like This”. Na uwagę zasługuje również „Alone”, które było pierwszym utworem, do którego powróciłam bo przesłuchaniu całego albumu, jak również esencja humorystycznego tekściarstwa Dojy w postaci „Ain’t Shit”, niecierpliwie wyczekiwanego przeze mnie od momentu, kiedy w zeszłym roku artystka podzieliła się fragmentem na Instagramie.

Imponująca jest lista zaproszonych do współpracy artystów, z którymi 25-latka stworzyła jedne ze swoich najlepszych dotychczas utworów – osadzone mocno w stylu ostatnich krążków Ariany „I Don’t Do Drugs”, w którym, wbrew moich początkowych obaw, Doja wokalnie wcale nie odstaje od Grande, a także wciągające „You Right” z The Weeknd i najbardziej popowa propozycja z „Planet Her”, lead singiel „Kiss Me More” z SZA. Na albumie aż prosiło się, żeby pojawił się collab z Nicki Minaj, którego niestety zabrakło. Zamiast tego, Nicki pojawia się duchem w inspirowanym jej dyskografią, chwytliwym „Get Into It (Yuh)”.

„Planet Her” doczekało się wydania deluxe, poszerzonego o cztery dodatkowe utwory, w tym słoneczne, bardzo przyjemne „Ride” oraz „Tonight”, do złudzenia przypominające hit „Let Me Blow Ya Mind” od Eve (z resztą sama raperka pojawiła się u boku Dojy w tym kawałku w roli gościa).

Najnowszy album Dojy Cat nie ma złych piosenek, ale z pewnością brakuje mu tych kilku naprawdę mocnych, porywających numerów. „Planet Her”, mimo że pozostawia lekki niedosyt niespełnionych obietnic, jest naprawdę udanym projektem, na dobrym poziomie, dobrze wyprodukowanym i z dobrze przemyślaną koncepcją.

Planet Her nie wydaje się miejscem wystarczająco atrakcyjnym, aby zamieszkać tam na stałe, ale jestem przekonana, że będzie często odwiedzanym punktem podczas podróży po muzycznej galaktyce. Najnowszy album Dojy Cat z pewnością odbije się dużym echem w mediach społecznościowych i zainspiruje sporą grupę choreografów-amatorów z TikToka, co jak patrząc po doświadczeniu z poprzednim wydawnictwem raperki, może tylko pomóc „Planet Her” w odniesieniu wielkich sukcesów (na co po cichu liczę).

7.9/10

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Doja Cat (@dojacat)

Doja Cat wydała nowy album. Płyta „Planet Her” jest już oficjalnie dostępna [streaming-party]

Doja Cat wydała deluxe wersję najnowszego krążka „Planet Her” [streaming-party]

Boscy Doja Cat i The Weeknd w teledysku do ich najnowszej muzycznej współpracy „You Right”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here