Doda to jedna z czołowych polskich gwiazd, które głośno mówią „stop” wszechobecnemu hejtowi. Z jej inicjatywy w lutym doszło do wyjątkowego koncertu „Artyści przeciw nienawiści”. W najnowszym wywiadzie, artystka opowiedziała o atakach i przejawach seksizmu, z jakimi musiała się zmierzyć.

Wokalistka pojawiła się na okładce najnowszego wydania tygodnika „Wprost”. Wewnątrz numeru ukazał się osobisty wywiad, w którym Doda opowiedziała o tym, w jaki sposób radziła sobie z mową nienawiści w czasach, kiedy zaczynała karierę oraz zdradziła, że niejednokrotnie padła ofiarą słownej seksistowskiej przemocy.

„Nigdy nie byłam ofiarą przemocy seksualnej, ale za to byłam ofiarą publicznej, słownej seksistowskiej przemocy. Stan Borys stwierdził że takie jak ja tańczą w USA na rurze. Tymochowicz w gazecie poinformował mnie, że za przysłowiową złotówkę powie mi na jakie kolana usiąść, by zrobić karierę. Robert Kozyra z uśmiechem na twarzy udzielił wywiadu, że mój wygląd, to bardzo dobra agencja towarzyska w powiatowym mieście. Jacyś raperzy nagrali piosenkę,w której wyzywają mnie od blachary służącej do jednego. A na portalu internetowym ochoczo podjudzano internautów do wymyślania rymów w stylu „Doda Doda zrób mi loda”. Takie piekiełko zgotowali dorośli panowie dwudziestolatce, z którą nawet nie zamienili słowa prywatnie” – wyznała.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Zapraszam do kiosków 💋 @tygodnikwprost

Post udostępniony przez LovelyTornadoOfChaos&Rainbows (@dodaqueen)

W wywiadzie poruszono również kwestię przedsięwzięcia, jakim był koncert „Artyści przeciw nienawiści”, którego Doda była inicjatorką. Niedługo po ogłoszeniu pomysłu zorganizowania takiego widowiska, część Internautów zarzuciła artystce, że nie jest ona odpowiednią osobą do tego, aby mówić o walce z hejtem.

„Zarzucano, że akurat pani skandalistka z pierwszych stron gazet nie powinna poruszać tematyki hejtu. Właśnie taka osoba jak ja powinna to robić! (…)Dobre pomysły nie są zarezerwowane dla ludzi nieskazitelnych, ale także dla buntowników, takich jak ja. Zwłaszcza, że ci mają najczęściej złote serce, bo nie kalkulują. Pokazują się bez ściemy, zarówno z dobrej, jak i ze złej strony. Nie jestem święta, ale jestem świetna w poruszaniu ludzkich serc” – ustosunkowała się do zarzutów.

Przypomnijmy, że Doda sprzeciwiała się mowie nienawiści na długo przed zorganizowaniem koncertu. W 2017 roku podczas Wielkiej Gali Plejady wygłosiła dziesięciominutową przemowę, w której nawoływała do wzajemnego szacunku w branży.

1 KOMENTARZ

  1. […] luvpop.pl, 2 kwietnia 2019 r. Doda to jedna z czołowych polskich gwiazd, które głośno mówią „stop” wszechobecnemu hejtowi. Z jej inicjatywy w lutym doszło do wyjątkowego koncertu „Artyści przeciw nienawiści”. W najnowszym wywiadzie, artystka opowiedziała o atakach i przejawach seksizmu, z jakimi musiała się zmierzyć. Wokalistka pojawiła się na okładce najnowszego wydania tygodnika „Wprost”. Wewnątrz numeru ukazał się osobisty wywiad, w którym Doda opowiedziała o tym, w jaki sposób radziła sobie z mową nienawiści w czasach, kiedy zaczynała karierę oraz zdradziła, że niejednokrotnie padła ofiarą słownej seksistowskiej przemocy. „Nigdy nie byłam ofiarą przemocy seksualnej, ale za to byłam ofiarą publicznej, słownej seksistowskiej przemocy. Stan Borys stwierdził, że takie jak ja tańczą w USA na rurze. Tymochowicz w gazecie poinformował mnie, że za przysłowiową złotówkę powie mi na jakie kolana usiąść, by zrobić karierę. Robert Kozyra z uśmiechem na twarzy udzielił wywiadu, że mój wygląd, to bardzo dobra agencja towarzyska w powiatowym mieście. Jacyś raperzy nagrali piosenkę, w której wyzywają mnie od blachary służącej do jednego. A na portalu internetowym ochoczo podjudzano internautów do wymyślania rymów w stylu „Doda Doda zrób mi loda”. Takie piekiełko zgotowali dorośli panowie dwudziestolatce, z którą nawet nie zamienili słowa prywatnie” – wyznała. Czytaj więcej… […]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here