Katy Perry nie może zaliczyć tego tygodnia do udanych. Sąd uznał, że jej wielki hit „Dark Horse” jest plagiatem utworu „Joyful Noise” Marcusa Graya, znanego szerzej pod pseudonimem Flame.

Trwający siedem dni proces zakończył się porażką dla Katy Perry i jej współpracowników. Przysięgli stanęli po stronie chrześcijańskiego rapera Marcusa Graya i zgodnie uznali, że podobieństwo między „Dark Horse” a jego utworem „Joyful Noise” z 2008 roku jest zbyt duże, by mogło być dziełem przypadku. Flame zarzucił artystce i producentom jej hitu, że bezprawnie wykorzystali charakterystyczny dla jego kawałka podkład. Co więcej, przyznał również, że Katy zniszczyła jego dobre imię w gronie chrześcijańskich muzyków, gdyż po premierze „Dark Horse”, jest on kojarzony z kontrowersyjnym dla jego środowiska wizerunkiem gwiazdy.

Katy Perry nie przyznała się do winy. Jak donoszą amerykańskie media, gwiazda miała zeznawać, że nie słyszała wcześniej utworu Graya. Na jej niekorzyść mógł zadziałać fakt, że sama niegdyś nagrywała muzykę chrześcijańską i obracała się w tej branży.

Ciekawym faktem jest, że wokalistka pozwoliła sobie na żart w chwili, kiedy jej prawnicy mieli problemy techniczne i nie mogli włączyć audio „Dark Horse”, by móc dokonać analizy podobieństwa obu utworów.

„Mogę zaśpiewać tutaj, na żywo” – miała skomentować zaistniałą sytuację Katy Perry.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here