Kilka lat temu moglibyśmy powiedzieć, że polska scena muzyczna nie rozwija się w takim tempie jakim powinna. Nie mieliśmy na scenach nowych twarzy, a te starsze powoli gasły i kończyły swoje muzyczne przygody. W pewnym momencie nastąpił jednak bum i tak oto rodzą się przed nami coraz to nowsze gwiazdy. Kolejnym takim przykładem jest Kopetz.

Najnowszy utwór Kopetza nosi nazwę „czego Ci brak” i powstał w dość traumatycznych okolicznościach – „Jest coś takiego jak zespół depersonalizacji-derealizacji, który przybiera na sile w różnych okresach życia i może mieć w życiu miejsce epizodycznie, żerując na wrażliwych dla nas, traumatycznych przeżyciach. Tak się złożyło, że postanowiłem przepracować mój problem w momencie, w którym tworzyłem zarówno utwór i teledysk”. I tak oto na świat wyszedł utwór, który po wielu próbach dopieszczenia go nabrał swojej własnej lekkości dzięki pomocy Fouxa. Obracająca się w nostalgicznych latach 80 piosenka na pewno wpadnie każdemu w ucho już przy pierwszym jej przesłuchaniu.

„czego Ci brak?!” to odzew samoświadomości i początek drogi w kierunku doceniania siebie samego. Utwór ten ma nas nauczyć tego, że powinniśmy akceptować sami siebie poprzez codziennie próby dyskusji z naszym własnym ja. Każdemu z nas na pewno brakowało w życiu poczucia bezpieczeństwa, miłości lub po prostu odczuwaliśmy najnormalniejszy dla człowieka brak czegoś, czego nie dało się jasno określić. Ten właśnie problem porusza w swojej piosence Kopetz.

Sam o swoim utworze mówi tak „I tak sobie zdajesz sprawę, że czasem wręcz zarzucasz komuś całkiem wprost: „Ty nigdy nie wiesz czy Ci czegoś brak […] Ty szukasz, błądzisz, bredzisz”, bluzgasz wręcz „strzelasz, solisz, pieprzysz […]”. A zaraz potem, tak naprawdę, niczym wierny pies dzwonisz doń pełen trosk, unosisz słuchawkę, czekasz cierpliwie na sygnał połączenia. Sygnał oczekiwania po chwili się urywa, masz wrażenie obecności kogoś po drugiej stronie i są endorfiny. Ty nie czekając dłużej, mówisz najbardziej szczere jakie tylko potrafisz „tak mi Ciebie brak”, a w słuchawce, zamiast głosu mówiącego równie czułe „mi Ciebie także”, słyszysz dźwięk zerwanego połączenia, niczym słowa „pa, pa”. Ten niesmak zostaje niekiedy z nami na całe życie.

Za kamerami w utworze stanęli Jakub Zińczuk-Tarasiewicz, Marcin Rostkowski i fotograf Oleg Burdzenia, który dodatkowo odpowiada za sesję okładkową do singla. Visualiser został zmontowany z przyjacielem Kopetza Darrenem Douglasem. Sam teledysk, to wspomnienia, obrazy i pytania, które mam w głowie i które widzę za każdym razem, kiedy patrzę w lustro. Ten klip to również hołd dla zmarłego dziadka artysty, o którego śmierci dowiedział się zaraz przed wejściem na plan do utworu. Finalnie po całych perturbacjach cały projekt musiał dojrzeć w zaciszu i teraz w końcu nadeszła pora jego ujawnienia. Oto nowy artysta na polskiej scenie muzycznej – Kopetz!

Dajcie znać jak wam się podoba cały ten projekt! 🙂

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here