Cleo od kilku dni informowała swoich fanów na mediach społecznościowych, że już wkrótce światło dzienne ujrzy nowa – nieocenzurowana – wersja jej ostatniego klipu, w którym wokalistka wciela się w rolę Ewy. Dla tych, którzy uwierzyli zapowiedziom piosenkarki mamy rozczarowujące wieści – udostępnione przez Klepko wideo to w rzeczywistości making-off klipu.


Kilka godzin temu na Facebooku Cleo pojawił się post z linkiem do „nieocenzurowanej” wersji teledysku do singla „Eva”. Sama wokalistka w dość specyficzny sposób opisała opublikowany przez siebie materiał.

„SENSACJA!!!! CLEO NAGO W TELEDYSKU !!!! EVA – BEZ CENZURY!!!!! Czas poznać prawdę jak to jest z tą nagością wywołującą takie emocje!!! Oglądajcie  Cleo – prawda naga!” napisała polska wokalistka.

Cała akcja w rzeczywistości miała być żartem ze strony piosenkarki. Jak tłumaczy Cleo, od premiery budzącego zainteresowanie w Internecie teledysku do „Eva” jej skrzynkę zalewały prośby o udostępnienie jego nieocenzurowanej wersji.

Dostałam dziesiątki tysięcy próśb i nawet jedną petycję z ponad stoma podpisami o pokazanie teledysku „EVA” bez cenzury. Chciałam zaprezentować, jak silnie potrafi działać wyobraźnia. Nie należy wierzyć wszystkiemu, co widzimy w sieci. Mózg powinien być głównym narzędziem w sortowaniu i weryfikacji wiarygodności informacji. To temat do zastanowienia dla wszystkich, którzy pochopnie oceniają oraz wprowadzają mowę nienawiści i agresję zamiast myślenia i dystansu” tłumaczy się Cleo.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here