Pierwszy od sześciu lat album Christiny Aguilery na półki sklepowe trafił w miniony piątek. I choć na „Liberation” Fighterzy musieli czekać od 2012 roku, to 37-letnia wokalistka zapewniła, że kolejny krążek ukaże się szybciej niż później.


Z okazji premiery swojego szóstego studyjnego krążka Christina udzieliła kilka wywiadów na temat nowego wydawnictwa. W jednym z nich 37-latka odniosła się do długiej – bo sześcioletniej – przerwy między nowym krążkiem a poprzednim, czyli wydanym w 2012 roku albumem „Lotus”. Okazuje się, że artystka nie chce ponownie robić tak długiej przerwy między wydawnictwami.

Nie chcę mieć długiej przerwy.” wyznała Aguilera. „Po tym albumie z powrotem jestem w  trybie artysty. Nie chcę, żeby to ponownie gdzieś uciekło. Mam świetny zespół twórców i ludzi, którzy są za mną i do których mogę się po prostu teraz zwrócić.”

To było świetne, że mogłam poświęcić czas na to wydawnictwo, aby poznać ludzi. Będziemy to kontynuować, a więc kolejna płyta po tej być może przyjdzie szybciej niż myślicie.” dodała Christina.

„Liberation” zawiera piętnaście utworów, w tym piosenki dodające siły i niosące wyzwalające przysłanie („Maria,” „Fall In Line”), numery pełne feelgoodowego vibe’u („Accelerate,” „Pipe,” „Sick of Sittin'”) oraz utwory o relacjach międzyludzkich. („Twice,” „Masochist,” „Unless It’s With You,” „Deserve”).

Każdy ma w sobie swoją wersję ‚Marii’ – małego marzyciela, którego uciszamy, ponieważ musimy zająć się dziećmi, pracą, rodziną. Mam nadzieję, że dzięki temu albumowi odkryjecie go znów w sobie, tak samo jak odkryłam go ja, i że będzie to dla Was szansa na wyzwolenie pokładów swojej niezależności, siły i inspiracji, odkrycia swojej własnej, wyzwolonej wersji samego siebie” mówi Christina.

Christina Aguilera „Liberation”: powrót divy, na którą czekano od lat [recenzja]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here