Cardi B stała się jedną z najpopularniejszych postaci na rynku kobiecego rapu. Pochodząca z Bronxu raperka w szczerym komentarzu na Instagramie podkreśliła, że na każdy ze swoich ostatnich sukcesów uczciwie sobie zapracowała. 

Belcalis Marlenis Almanzar, znana jako Cardi B, ma na swoim koncie już dwa numery 1 amerykańskiego Billboard Hot 100 („I Like It”, „Bodak Yellow”). Raperka, która debiutancki longplay „Invasion of Privacy” wydała w pierwszej części tego roku, przyznała na Instagramie, że początkowo nie było łatwo jej przebić się na rynku muzycznym.

<< INVASION OF PRIVACY – RECENZJA >>

Powiem Ci coś. Kiedy po raz pierwszy dostałam się do Atlantic byłam przekonana, że szybko uda mi się przebić. Wypuściłam „Lick” i nie otrzymałam wyników, które chciałam. Poszłam do Atlantic ze złością pytając się dlaczego moja piosenka nie jest grana przez radia? Dlaczego nie radzi sobie dobrze? A oni nie mogli mi pomóc i powiedzieli, że jeśli piosenka nie jest „tą piosenką”, to nie poradzi sobie. Byłam strasznie zniechęcona.” wyznała w jednym z komentarzy na Instagramie raperka.

W dalszej części wpisu Cardi podkreśliła, że sukcesu nie można sobie „kupić”.

Jestem wdzięczna za „Bodak Yellow”, bo ludzie i wytwórnia we mnie uwierzyli. Nie możesz kupić sympatii publiki. Żaden mechanizm, żadne pieniądze Ci tego nie kupią! Pełne stadiony śpiewające Twoje numery NIE KUPISZ TEGO! Artyści, którzy słuchają Twojej muzyki i wspierają Cię – nie kupisz tego! NUMERU JEDEN TEŻ NIE KUPISZ! Jeśli to byłoby takie łatwe, wytwórnie kupowałyby je każdemu. Nie możesz przekupić ludzi. To pieprzony fakt. Mam dość tego, że ludzie próbują mi umniejszyć. Nie pozwolę nikomu ze sobą igrać albo sugerować, że nie zapracowałam sobie na mój sukces.” zakończyła Cardi.

No Title

No Description

Cardi B ‚Invasion of Privacy’: wejście z buta czerwonego Louboutina kopciuszka z Bronxu [RECENZJA]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here