Wraz z końcem 2017 roku Britney Spears zakończyła trwającą cztery lata rezydenturę w The Axis Theater, gdzie prezentowała show złożone ze swoich największych przebojów. Jak donoszą amerykańskie media księżniczka popu planuje podpisać kolejny kontrakt na występy w Vegas.


Wszystko wskazywało na to, że w sylwestrową noc amerykańska gwiazda na stałe pożegnała się z występami na scenie w Las Vegas. Na ten dzień w szczególności czekali europejscy fani artystki, którzy od lat marzą o zobaczeniu swojej idolki podczas światowej trasy koncertowej. Przypomnijmy, że poza jednym wyjątkiem we wrześniu 2016 roku, wykonawczyni przeboju ‚Toxic’ nie wystąpiła w Europie od 2011 roku. Entuzjazm wielbicieli Britney ostudził jednak artykuł, który ukazał się na łamach czasopisma US Weekly. Możemy w nim przeczytać, że sztab piosenkarki podjął już decyzję odnośnie rozpoczęcia kolejnej rezydentury, tym razem w Pink Theater – czyli dokładnie tam, gdzie od grudnia będziemy mogli zobaczyć Lady Gagę. Koncerty miałyby się rozpocząć w 2019 roku.

„Przedstawili jej ofertę i po prostu nie mogła odmówić. Kocha Vegas! (…) Rozkład show był idealny dla niej i dla jej dzieci, dlaczego więc tego nie kontynuować?” napisano w artykule.

Warto wspomnieć, że w 2018 roku minie równe 20 lat od wydania ‚…Baby One More Time’ na singlu. Wielu fanów księżniczki popu liczy na to, że gwiazda z tej okazji wyruszy w mini-trasę koncertową po Europie, tak samo jak zrobiła to rok wcześniej w przypadku ‚Britney: Live In Concert’ po Azji. Na ten moment wiadomo jedynie to, że już w sierpniu Spears wystąpi jako główny artysta podczas odbywającego się co roku na terenie Danii festiwalu Smukfest.