Dziewięć lat temu fani Britney Spears mogli oglądać swoją idolkę w zupełnie nowej roli. Księżniczka popu zasiadła obok Simona Cowella, L.A. Reida i Demi Lovato w jury drugiej edycji amerykańskiej wersji show „X Factor”. Jeden ze współpracowników gwiazdy zdradził, co działo się za kulisami formatu.

Britney Spears była jurorką w „X Factor” tylko przez jeden sezon. Gwiazdę uczyniono mentorką najmłodszej z grup. I choć księżniczce popu udało się doprowadzić swoją podopieczną Carly Rose Sonenclar do samego finału, to mało kto dobrze wspomina ten okres w jej karierze. Britney często wydawała się być bardzo spięta, ciężko przychodziło jej krytykowanie występów uczestników, a także nierzadko musiała być wywoływana do wypowiedzi przez pozostałych jurorów.

Po blisko 9 latach od zakończenia drugiej edycji „X Factor USA” udział w nim piosenkarki wspomniał Louis Walsh, który w jednym z odcinków zasiadł tuż obok Britney Spears, jako zastępstwo za nieobecnego wówczas Simona Cowella. W rozmowie z „The Indepndent” producent wyznał, że wokalistka była na silnych lekach i wydawała się być bardzo nieszczęśliwa.

„Siedziałem z Britney przez dwa dni i po każdych przesłuchaniach dosłownie opadała na krzesło. Musieli przerywać program i zabierać ją na zewnątrz, ponieważ była pod wpływem tak dużej ilości leków i innych rzeczy. Było mi jej żal. Myślałem sobie, że oto największa gwiazda popu na świecie, która siedzi tam [w studiu] fizycznie, ale nie jest tam mentalnie. Miała wiele problemów” – wyznał.

Autentyczność jego słów potwierdzili również użytkownicy Twittera, którzy byli obecni na nagraniach castingu w Kansas City. Britney miała być obecna tylko przez 30% czasu. Podobne informacje pojawiły się już w 2012 roku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here