Za pośrednictwem Instagrama Britney Spears podzieliła się ze światem swoim stanowiskiem dotyczącym powrotu na scenę. W emocjonalnym wpisie gwiazda odniosła się też do postawy swojej młodszej siostry Jamie Lynn Spears.

Wszystko wskazuje na to, że Britney Spears odzyskała kontrolę nad swoim Instagramem. Tak przynajmniej twierdzą fani po przeczytaniu opisu do ostatniego posta, jaki pojawił się na profilu piosenkarki. Artystka po raz kolejny zadeklarowała, że nie myśli o powrocie na scenę, dopóki nie będzie mogła sama o sobie decydować.

„Do wszystkich, którzy krytykują moje taneczne filmiki… Wiecie, że nie będę występować na żadnej scenie, dopóki mój ojciec będzie zajmował się tym, co noszę, mówię, robię lub myślę!!! Robiłam to przez ostatnich 13 lat… TAK, wolę dzielić się filmami z mojego salonu zamiast ze sceny w Vegas, gdzie niektórzy ludzie byli w tak złym stanie, że nie byli nawet w stanie uścisnąć mi ręki i kończyło się na tym, że cały czas byłam na haju od [unoszącego się zapachu] zioła , co mi nie przeszkadzało, ale byłoby miło móc pójść do pieprzonego spa!!!

Nie mam zamiaru nakładać ciężkiego makijażu, próbować ponownie wyjść na scenę i nie być w stanie zrobić prawdziwego interesu z remiksami moich piosenek czy przez lata błagać o umieszczenie mojej nowej muzyki w moim show dla MOICH fanów, więc odchodzę!!!” – wyznała.

Księżniczka popu wspomniała również o swojej siostrze Jamie Lynn Spears, która od 23 czerwca nieustannie znajduje się w ogniu krytyki ze strony fanów artystki, jak i opinii publicznej.

„Nie podoba mi się, że moja siostra pojawiła się na rozdaniu nagród i wykonała MOJE PIOSENKI!!! Mój tak zwany system wsparcia zranił mnie dogłębnie!!! Ta kuratela zabiła moje marzenia. Wszystko, co mam, to nadzieja, a nadzieja jest jedyną rzeczą na tym świecie, którą bardzo trudno jest zabić… Jednak ludzie wciąż próbują!!! Nie podobał mi się sposób, w jaki w filmach dokumentalnych przywoływane były upokarzające momenty z mojej przeszłości… Mam to już za sobą i to od dłuższego czasu!!! A dla kobiet, które mówią, że to dziwne, że wciąż wierzę w bajki, pierd****e się!!!” – napisała.

Gwieździe zapewne chodziło o tribute dla Britney, jaki w 2017 roku przygotowała stacja Radio Disney. Jedną z zaproszonych gwiazd była Jamie Lynn Spears, która wykonała na scenie hit „Till the World Ends” z płyty „Femme Fatale”. No bo na jakiej innej gali mogłaby się pojawić JML, jeśli nie u boku Britney? Come on…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here