Nazwisko Billie Eilish padało podczas wszystkich najważniejszych muzycznych wydarzeń, które honorowały dokonania artystów w 2019 roku. Historyczna noc dla 18-latki to z pewnością ceremonia nagród Grammy, na której zgarnęła wszystkie najważniejsze statuetki wieczoru. W wywiadzie dla Dazed artystka wspomina swoje zakłopotanie kiedy zgarniała wszystkie nagrody sprzed nosa doświadczonych koleżanek z branży.

Kiedy najważniejsza statuetka wieczoru za Album Roku miała trafić w ręce, którejś z nominowanych gwiazd, Billie powtarzała „Proszę tylko nie ja”. Przekorny los sprawił, że piąta nagroda także została przyznana wokalistce. Już wtedy na scenie przyznała, że według niej album Ariany Grande „thank u, next” zasługiwał na to wyróżnienie.

„Wiele piosenek zasługiwało na to. Przepraszam.” – dodała wcześniej Eilish podczas odbierania nagrody za piosenkę roku.

Na łamach magazynu Dazed & Confused artystka powraca do tamtej emocjonującej nocy:

„Byłam śmiertelnie zaskoczona. I strasznie zakłopotana. Stałam przed Arianą Grande, Laną Del Rey i pieprzona Beyoncé była nominowana. I ja wygrałam. O nie. Ja na to nie zasługuje. One na to zasłużyły.” – opowiada Billie Eilish.

Zarówno Ariana Grande jak i Lana Del Rey były nominowane w kategorii Album Roku wraz z artystką. Beyoncé przegrała z Billie walkę o statuetkę w kategorii Najlepszy Solowy Album Pop.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here