Temat Eurowizji od lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród polskich fanów muzyki. Jeden z portali internetowych zapytał ikonę rodzimej sceny muzycznej – Beatę Kozidrak – o jej stosunek do popularnego konkursu, a także o szanse na zwycięstwo naszego tegorocznego reprezentanta – Gromee’go. 


Przypomnijmy, że polskie preselekcje do Eurowizji wygrali Gromee oraz Lukas Meijer z piosenką ‚Light Me Up’. To właśnie ten utwór będzie nas reprezentował w maju z Lizbonie. Tymczasem w jednym z wywiadów polska ikona przemysłu muzycznego – Beata Kozidrak – wyznała, że nie zapoznała się jeszcze z polską propozycją, ale trzyma kciuki za jak najlepszy wynik duetu. Okazuje się także, że 58-letnia artystka nie jest fanką samej Eurowizji.

Ja przepraszam, ale byłam poza granicami kraju… nie widziałam tych… preselekcji, tak, do Eurowizji. wyznała Beata. „Mogę tylko powiedzieć szczerze, że koncert Eurowizji nie robi na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia. Wiele razy uczestniczyłam gdzieś tam w takich festiwalach pod koniec lat 80′ – wiele z nich wygrywając. Niemniej ta atmosfera czasami nie przenosi się na to, co reprezentuje sobą dany artysta. Więc… oczywiście trzymam kciuki zawsze za Polaków (…) czy to będzie słuszny wybór, czy nie – nie wiem, nie umiem tego określić. Nigdy nie wiadomo. (…) Ja trzymam zawsze kciuki za Polaków!”  

Myślę, że musi być dużo w nas Polakach empatii. (…) Żeby wreszcie komuś się udało zrobić karierę w showbiznesie, jeśli chodzi o Polaków. Ja zawsze trzymałam kciuki i trzymam, gdzieś tam blisko byłam tego, ale dla mnie ważniejsi byli fani i muzyka, nie chcę się ścigać. Nie potrafię i nie chcę tego robić, nie jest mi to potrzebne – na szczęście.” dodała Beata.

Przypomnijmy, że dyskografię Beaty Kozidrak zamyka longplay ‚B3’, z którego pochodzą m.in. single ‚Bingo’ i ‚Upiłam się Tobą’.