Swój debiutancki album zatytułowany ‘Reflection’ dziewczyny z Fifth Harmony wydały niespełna półtora roku temu. W międzyczasie wylansowały przebój ‘Worth It’, a idąc za ciosem zdecydowały się na szybki powrót do studia nagraniowego i przygotowanie kolejnej porcji materiału. Utworzona w amerykańskim X Factor żeńska grupa tym razem do współpracy przy produkcji płyty zaprosiła takich muzycznych magików jak Benny Blanco (‘California Gurls’ Katy Perry, ‘Diamonds’ Rihanna, ‘Tik Tok’ Ke$ha) oraz Stargate (‘Rude Boy’ i ‘Only Girl (In The World)’ Rihanna, ‘Firework’ Katy Perry, ‘Hymn For The Weekend’ Coldplay & Beyonce). Czy z tych popowych czarów i sprawdzonych receptur na murowany hit wyszła prawdziwa magia?


Na singiel zwiastujący wydawnictwo wybrany został utwór ‘Work From Home’ nagrany wspólnie z raperem Ty Dolla $ign. Kawałek podbił wszystkie najważniejsze rynki muzyczne zasłużenie stając się nowym szlagierem dziewcząt. Utrzymana w klimacie elektro-popu kompozycja to zresztą jeden z najbardziej ognistych momentów ‘7/27’, a swoim wyjątkowo uzależniającym refrenem zapewnił sobie solidną pozycję wśród czołowych kawałków bieżącego roku. Nie rozczarowuje również wybrane na drugi singiel ‘All In My Head (Flex)’ – choć Fetty Wap na wstawce wydaje się być dość mało twórczy, to jego obecność zapewne pozwoli Fifth Harmony na dotarcie do nowego kręgu odbiorców i podbicie swoich cyferek w streamingu. ‘Flex’ pokładem melodyjności nie ustępuje swojemu poprzednikowi, a lekkim rytmem inspirowanym reggae niewątpliwie wywalczy sobie miejsce na niejednej letniej playliście (‘I want to feel you on / Want to feel you under my body’).

Uwagę przykuwa również kawałek otwierający album – ‘That’s My Girl’, który w pewnym stopniu przypomina bardziej ognistą i drapieżną wersję ‘Worth It’ z debiutanckiego krążka 5H. Ogień wyzwala również numer ‘Not That Kinda Girl’ będący efektem współpracy dziewczyn z legendarną Missy Elliott. Co prawda, w niektórych momentach utworu dzieje się zdecydowanie za dużo, a jego produkcja mogłaby być odrobinę lepsza, to nie sposób przejść obojętnie obok tej energetycznej bomby.

Jednym ze spokojniejszych numerów na płycie Fifth Harmony jest za to ‘Write On Me’. Ku wielkiemu rozczarowaniu, produkcja duetu Kygo & Stargate cechuje się wyjątkowo niskim stopniem oryginalności, a swoją słodkością i banalnością niemalże dorównuje piosenkom z bajek Disney’a. Również odrobinę spokojniejsze ‘Squeeze’, pomimo swoich kilku przyzwoitych momentów, zdaje się zmierzać do nikąd. Na tym tle interesująco wypada ‘I Lied’ w pewnych momentach przypominające swoim charakterem produkcje Diplo. Do grona przyzwoitych kawałków można zaliczyć również ‘The Life’, które choć swoją oryginalnością raczej nikogo nie uwiedzie, to jest niewątpliwie całkiem przyjemną i zapamiętywalną propozycją na zbliżające się lato.

Swoim brzmieniem nie zaskakują za to ‘Gonna Get Better’ i ‘Scared of Happy’ – piosenki te doskonale się wpisują w nurt dotychczasowych produkcji ‘7/27’ i (niestety) kompletnie zanikają w towarzystwie – bądź co bądź – generycznych bangerów oferowanych przez Fifth Harmony. Równie ambitny, co popijanie śledzi oranżadą jest za to bonusowy kawałek ‘Dope’ (‘Oh just so you know / I don’t know how else to say this but you’re pretty fucking dope’). Na wyższym poziomie stoi za to druga bonusowa propozycja – ‘No Way’. To prawdopodobnie jedyny utwór z nowego albumu dziewczyn, w którym przez otoczkę nieskazitelnie modnej produkcji przebijają się autentyczne emocje wokalistek.

Następca debiutanckiego ‘Reflection’ wywołuje wachlarz mieszanych odczuć. Z jednej strony oferuje się nam zestaw popowych produkcji na dość wysokim poziomie (‘Work From Home’, ‘All In My Head’, ‘That’s My Girl’), a z drugiej ich dopełnieniem są całkowicie generyczne i pozbawione czynnika oryginalności kompozycje (‘Get Better’, ‘Write on Me’, ‘Squeeze’). Największym zarzutem tego albumu jest brak ukazania w materiale jakiejkolwiek osobowości poszczególnych wokalistek wchodzących w skład Fifth Harmony. Dostaliśmy zestaw dwunastu wypolerowanych piosenek (a ich produkcja mało zapewne nie kosztowała!), które w jakikolwiek sposób nie przybliżają tego, kim tak właściwie członkinie 5H muzycznie chcą być. Prognoza? Za rok o tej porze będziemy już rozmawiać o trzecim albumie Fifth Harmony.

5.3/10

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here