Rozpoczynając słuchanie siódmego studyjnego albumu Sii należy chwilę poświęcić na wgłębienie się w genezę tytułu tego wydawnictwa. Australijska wokalistka bowiem nigdy nie ukrywała, iż nowy materiał będzie składał się z piosenek, które były przez nią tworzone z myślą o przeznaczeniu ich na albumy innych artystów. Jak później się okazało, rzeczywistość tym razem okazała się dość brutalna i większość kompozycji wróciło do ich autorki, a ich dalszym urzeczywistnieniem postanowiła się zająć sama Sia.


Stąd też tytuł – ‘This is Acting’, gdyż jak wprost zdradziła Sia nagrywanie tej płyty to wcielanie się w różne role oraz przekazywanie słuchaczom tego, czego ona sama – jako Sia –poprzez swoje piosenki światu by nie przekazała. Pomysł jest zatem dość ryzykowny, bo czy w tej mieszance różności i niespójności znajdziemy chociaż cząstkę prawdziwości artystki, która zawsze była jedną z najcenniejszych wartości muzyki Sii?

Zacznijmy od tego, co na ‘This is Acting’ zasługuje na poklask. Do tego grona niewątpliwie należą poruszające i dynamiczne ‘Alive’ oraz ‘Bird Set Free’ napisane wspólnie z Adele (nota bene dobrze się stało, że kawałki ostatecznie nagrała Sia – kompletnie nie pasują do klimatu tej drugiej). Na płycie niewątpliwie uwagę przykuwa również wpadające w ucho i długo pozostające w pamięci odbiorcy ‘Sweet Design’ – tutaj brawo dla wokalistki, na próżno bowiem szukać tego typu kompozycji w dyskografiach jej muzycznych rywalek. Pozytywnie zaskakuje także ‘Summer Rain’, które znajdziemy – nie wiadomo dlaczego – jedynie na specjalnej wersji płyty przygotowanej dla Target. Nie mam wątpliwości, że należycie wypromowane mogłoby przysporzyć artystce rzeszę nowych odbiorców.

Z pozostałą częścią płyty jest niestety bardzo różnie. Brak w nich przede wszystkim Sii zza czasów ‘Breathe Me’. Niestety, całkowicie nie przekonuje mnie Sia w roli Shakiry, dla której pierwotnie było napisane ‘Move Your Body’. Chociaż potrafię docenić duży potencjał i obłędny beat tej kompozycji (nawet w wykonaniu ognistej-inaczej Sii), to piosenkę zabija tragiczna produkcja. Niestety, ale dźwięki z refrenu to muzyczny koszmar przyprawiający o (nie)delikatny ból głowy. Nie przemawiają też do mnie ‘Footprints’ i ‘First Fighting a Sandstorm’ – to bardziej albumowe zapychacze niż prawdziwe perełki, o których myślałbym cały dzień.

Na deser zostawiłem ‘Cheap Thrills’ i ‘Unstoppable’, które pomimo tego, że brzmią mało ‘siiijowsko’, to jednak cieszą ucho i mają szanse na podbicie kilku list przebojów. Bardzo łatwo wpadające w ucho i interesujące melodie tych kawałków być może pozwolą Sii uratować – pod względem komercyjnym – bieżącą erę.

Reszta piosenek znajdujących się na ‘This is Acting’ (‘Reaper’, ‘One Million Bullets’, ‘House on Fire’, ‘Broken Glass’) jest przyzwoita i znośna, ale nie ma realnych szans na wstrząs rynkiem muzycznym. Każda z nich mogłaby bowiem zostać nagrana przez kogokolwiek innego, co powinno być największym zarzutem dla artysty. Kompozycyjnie przyzwoicie, autentyczności emocji brak.

Scalając w jedno taki zestaw kawałków musiało wyjść różnie. Całość płyty jest na naprawdę przyzwoitym poziomie (‘Alive’, ‘Summer Rain’, ‘Bird Set Free’, ‘Cheap Thrills’), ale w części piosenek czasem po prostu brak jest takich emocji, jakie zawsze serwowała nam Sia (‘Footprints’, ‘Move Your Body’, ‘Reaper’). Nieważne jak dobrą aktorką wokalistka by nie była, to w dźwiękach uważnego słuchacza raczej ciężko oszukać.

6.5/10.0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here