Dzisiaj mija dokładnie 15 lat od premiery 10 krążka Mariah Carey. „The Emancipation of Mimi” to najlepiej sprzedający się album 2005 roku, w samych Stanach Zjednoczonych rozszedł się w nakładzie sześciu milionów egzemplarzy, a także zgarnął 10 nominacji do nagrody Grammy. 

„The Emancipation of Mimi” zadebiutowało dokładnie 12 kwietnia 2005 roku. Płyta do dzisiaj uważana jest za jedną z najważniejszych pozycji w karierze Mariah. Z okazji wyjątkowej rocznicy artystka usiadła do rozmowy z magazynem „Billboard”, w której opowiedziała o tworzeniu krążka, jego sukcesie i dziedzictwie.

Carey zapytana została m.in. o pierwsze wspomnienie, które przychodzi jej do głowy na myśl o erze „The Emancipation of Mimi”. „To był naprawdę ważny moment i czuło się jego wyjątkowość. Kiedy myślę o tych wszystkich różnych utworach na albumie i różnych współpracownikach, to był po prostu odpowiedni moment.”

„Moim najcenniejszym wspomnieniem z tamtych czasów było nagrywanie wokalu do „Fly Like a Bird” na Capri. Nagrałam tam też wiele innych kawałków, ale pamiętam końcówkę nagrywania tej piosenki i czułam, że było w niej coś wyjątkowego. Pracuję w nocy, zwłaszcza gdy śpiewam, więc obserwowałam wschód słońca słuchając tego utworu i po prostu pomyślałam w tamtym momencie, że jestem z niego dumna.”

Artystka wśród swoich wspomnień wymienia także jej pierwszą współpracę z nieżyjącym już Jamesem „Big Jimem” Wrightem, który jak sama przyznała sprawiał, że utwór był „pełen duszy”, a także dodawał mu klimatu retro i soulu z lat 70. Mariah opowiedziała również o całkowicie nowym doświadczeniu jakim było dla niej tworzenie muzyki z The Neptunes w czasach świetności Pharrella Williamsa, czego efektem był m.in. kawałek “Say Somethin’”.

Z „The Emancipation of Mimi” pochodzi jeden z największych hitów Carey i jej 16 numer 1 – „We Belong Together”. Utwór utrzymał się na szczycie przez imponujące 14 tygodni i ogłoszony poźniej został piosenką dekady przez magazyn „Billboard”.

„Nie pamiętam dokładnie gdzie byłam kiedy się dowiedziałam [o 16 numerze 1], ponieważ od momentu wydania piosenki wyglądało to trochę jak niekontrolowany pożar. Po prostu poszło, pozostało numerem jeden przez długi czas i byłam z tego powodu zadowolona. Jednak mimo tego, moje wspomnienia związane z tą piosenką dotyczą bardziej jej pisania. Po wyjściu ze studia wsiadłam do samochodu i po prostu słuchałam demo w kółko. Pomyślałam: „To będzie naprawdę monumentalne”. Nie wiedziałem jeszcze dokładnie co i jak, po prostu wiedziałam, że ją uwielbiam. Kiedy nagrywałam wokal do utworu „We Belong Together” spędziłam naprawdę dużo czasu samodzielnie przygotowując aranżację wokalną w studio. L.A. Reid był w budynku i przyszedł do mnie z facetami od finansów. Powiedział: „Chcę przyprowadzić tych gości, żeby cię zobaczyli”, a ja mówię: „Och nie! Zmusi mnie, bym dla niego zagrała”. Więc musiałam się pospieszyć i zrobić outro. I ta presja sprawiła, że ​​dałam z siebie wszystko co mogłam.”

Oprócz megaprzeboju „We Belong Together” na standardowej wersji płyty znalazło się jeszcze 13 innych utworów, w tym charakterystyczne dla Carey ballady, a także taneczne i energiczne kawałki jak np. „It’s Like That”, które uważane jest za jeden z lepszych numerów otwierających album.

„Na albumie znalazło się kilka utworów, takich jak „Circles” i nagrane z publicznością „I Wish You Knew”, na których próbowałam grać na żywo na instrumentach. Zostały one napisane i wyprodukowane ponownie we współpracy z „Big Jimem” Wrightem – byliśmy wtedy w takim małym miejscu na Bahamach. Skończyliśmy pisać „Circles”, poszłam na górę i nagle usłyszałam kolejną melodię i to nie była piosenka, nad którą pracowaliśmy. [..] Jim miał właśnie wychodzić, więc zbiegłam na dół i usłyszałam melodię [„Fly Like a Bird”]. Zdecydował się zostać jeszcze przez chwilę, wspólnie dopracowaliśmy muzykę, a potem po wszystkim sama napisałam tekst. Nie chciałam się spieszyć z tym utworem. Powiedziałbym, że „Fly Like a Bird” opisuje kim jestem jako artystka. To jedna z tych przełomowych dla kariery piosenek.”

„Naprawdę trudno wybrać.” – odpowiedziała zapytana o ulubioną piosenkę z albumu. „Uwielbiam „Fly Like a Bird”. Gdybym słuchała teraz tego albumu, prawdopodobnie puściłabym „Fly Like a Bird” i „Your Girl”, o którym od początku było wiadome, że nigdy nie będzie singlem, ale tak naprawdę jest jednym z moich ulubionych kawałków. Oczywiście jestem bardzo wdzięczna za „We Belong Together”, ale tak naprawdę to doceniam ten album od początku do końca. Myślę, że naprawdę zrobił to, co powinien. Po prostu miałam wspaniały czas pracując nad nim i naprawdę pochłonęło mnie to.”

Na sam koniec Mariah podsumowała erę „The Emancipation of Mimi” mówiąc: „Uważam to za bardzo ważny moment w mojej karierze, bardzo ważny czas dla mnie jako artystki. Było to poczucie triumfu, gdy album okazał się być aż takim sukcesem. Wiem również, że dzięki tej płycie zostałam przedstawiona wielu osobom. Bardzo chciałbym, żeby ludzie czerpali muzykę z tego albumu. Mam nadzieję, że dzięki temu będą czuć się dobrze. Taki jest właśnie tego cel.”

Album „The Emancipation of Mimi” w całości do przesłuchania poniżej.

Cała rozmowa z Mariah Carey na stronie internetowej Billboardu.

Mariah Carey wróciła do studia. Artystka pracuje nad nową muzyką

Mariah Carey z wyjątkowym wykonaniem przeboju „Hero”. Artystka zadedykowała występ wszystkim ludziom ryzykującym życie, by pomóc innym podczas pandemii

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here